Calosc, po opyleniu oryginalnych czesci i dolozeniu kilku zaskorniakow okazala sie wcale nie tak kosztownym zabiegiem.
A wioselko teraz smiga az milo :D Ponizej lista zabiegow:
- zdarcie lakieru z tylu gryfu i glowki, wykonczenie tru-oilem i waxem
- siodlo TUSQ XL
- picki SD 59 & Custom
- poty CTS
- treble bleed
- nowa maskownica
- podkladka pod kieszen (neck shim) celem zmiany kata polozenia gryfu
I pare fotek:
Zaczelo sie tak

A potem...




Skora po tym odcisku jest tak twarda ze dzisiaj moge kciukowac zamiast kostkowania :D

Po tarciu lakieru i wcieraniu oleju i wosku jak oszalaly wyszlo z tego to...








I gotowy do rzniecia na wyjezdzie:

