Tak więc temat jak 10000 innych tutaj i pewnie niejeden ma tego dość, ale nie mogę sam zdecydować ani odszukać zadowalających odpowiedzi w czeluściach internetów...
Tak więc zachciało mi się nabyć gitarę do 3700 polskich pesos (wiadomo, mały poślizg mnie nie zbawi) do piłowania metalu wszelakiej maści (z naciskiem na thrash oraz death)... i tutaj się zastanawiam nad wyborem, bo sprawia mi naprawdę wiele trudu, interesują mnie głównie nowe gitary, ale jak znajdzie się coź ciekawego używanego to tez nie pogardzę :) i co dla mnie bardzo ważne - zależy mi na tym, żeby wiosło miało floyda.



