Witam serdecznie!
Przyszedł czas na kupno nowej gitary elektrycznej - mogę na nią wydać do 2000 zł(z małym, powtarzam małym hakiem). Myślę, że nazwa tematu sama podsuwa sugestię, że chciałbym na niej wykonywać muzykę cięższą. Testament, Slayer, Exodus, Havok, Gojira, Behemoth, Turbonegro, Metallica, Frontside, Vader. W sumie mógłbym tak wymieniać jeszcze dłuuugo :). Fajnie by było, gdyby również mogła stosunkowo ładnie pogadać jakimś mrocznym cleanem. Może (a nawet powinna) być używana, praworęczna.
Konkrety:
Ilość strun: 6
Progów: bez różnicy 22 czy 24
Gryf: Wąski, wyścigowy. Raczej nie gibsonowy grubas.
Mostek: Raczej wolałbym stały, szczerze powiedziawszy obawiam się Floyd Rose'a, bo nasłuchałem się opowieści o tym, jak to ciężko go ustawić. Sam nigdy nie używałem więc tak naprawdę nie wiem jak to jest.
Przetworniki: Raczej aktywne EMG. Z pasywnych Seymour Duncany, ew. jak ktoś zna jakieś fajne pickupy pod metal innych marek to niech pokazuje
Wygląd: Tutaj w sumie wszystko poza LP... jakoś ich nie trawię. Z kolei nie wiem, czy V-ki będą mi dobrze leżeć, bo teraz gram na superstracie marki random i musiałbym na siedząco zupełnie inaczej układać gitarę.
Czekam na propozycje koledzy, mam nadzieję, że mi pomożecie, nie chcę źle wydać tych pieniędzy! :)
