Posiadam starszego Digitecha RP7 którego podłączam miedzy gitare a wzmaka.
Brzmieniowo pod kwestia przesterów jest to cos o czym marzyłem, technicznie mogę nawet przymknąć oko na nie w pełni działające 2 pedały do wybierania presetów (w domu stopą moge spokojnie przełączać efekty).
Problem jest dość nietypowy - Digitech ma krótkotrwałą pamięć - tzn jezeli w ciagu 12h go nie wlączę spowrotem, wracają fabryczne presety, nie może mi zapamiętać zaprogramowanych brzmien (chociaz 8 łącznie zrobiłem które poszły w pizdu to cud, miód malina).
Myślę że problem dotyczy albo kondensatorów, które przez 20 lat mogły stracić swoją funkcje albo... zasilacza - poprzedni właściciel zmodyfikował wtyczkę z guzikiem na wtyczce, po którego kliknięciu multiefekt się włącza, podłączając do listy z 3 filtrami czuje mimo wszystko w wzmakach/podłączonych urządzeniach że "coś zostało podłączone" i wystarczy lekko ruszyc kabelkiem od zasilacza, aby multiefekt sie włączył.
Pytanie:
1. Co można zrobić?
2. Czy ma ktoś na terenie Warszawy zasilacz do pożyczenia dla starej serii Digitecha RP?
Pozdrawiam
