Witam wszystkich
Chciałbym poprosić o poradę, szukam malutkiego pieca lampowego do gry tylko w domu (małe mieszkanko).
Mam już interfejs line 6 do kompa i na słuchawkach gram i brzmienie jest świetne, ale ze względu na warunki domowe odpalanie za każdym razem kompa, podłączanie line 6 i gitarzyny, odpalanie softu itd jest uciążliwe. Chcę zwyczajnie pyknąć jeden włącznik złapać gitarę i ćwiczyć na bardzo, bardzo małej głośności mając jednocześnie fajne brzmienie lampowe, podejrzewam że wystarczyłoby pewnie 1W lampy :) i jakiś głośniczek 8. Nie zależy mia na żadnej pętli efektów itp. rzeczach po prostu fajne brzmienie cleana i przesteru do rocka na minimalnych głośnościach przy zachowaniu dobrego feelingu. Gitarka to les Paul Ephiphone. Polecicie coś ?


