26-01-2014 21:48
Nie mam jak grać na elektryku w domu, duży marszał stoi w sali prób i tak żem się udupił. Wymagań wielkich nie mam, grałem raz na starym (1997) frontmanie 25 watowym z reverbem, i mimo że wyglądał jak paskudna pierdziawa co to strach w ogóle podłączać do niego gitarę, grał super i byłby szczytem moich marzeń jeżeli już mówimy o wzmaku który ma służyć po prostu do ćwiczeń. Nie mogę go wyłapać ani na allegro ani na ebayu, tych nowych wersji ja chyba chcę unikać bo chyba to nie to samo. Czy za nie wiem... 300zł wyłapię jakiegoś małego potwora najlepiej z reverbem który może się równać z takim frontmanem ? Sprawa pilna bo łupanie na klasyku przez większość czasu doprowadza do szału.
Celebrating
Rockin'. Party making
Don't mind your limits
Leave out your hating.