Cześć,
planuję zakupić nagłośnienie do Schectera loomisa 7, zarówno do ćwiczeń w domu, jak i na próby z głośną perkusją (gatunek - death metal; ok 1600 zł); jako efekt zewnętrzny używam Elevena; co polecacie, proszę o opinie:
a) Marshall VS 8240 - mam wątpliwości, czy to się przebije przez deathmetalową perkusję
b) Marshall Valvestate 8100 + na początek tania paczka (np. Randall 4x12) - jak to się sprawdzi w domu? czy będę musiał rozkręcać na 1/1000 głośność? Czy w ogóle zrobi mi to różnicę względem 2x12 (w domu, na próbach)
c) Bandit + ewentualnie paczka 4x12 - czy to wystarczy na próby i ewentualnie jako odsłuch na koncert, czy Bandit ma wystarczająco mocy?
d) a może końcówka mocy + paczka skoro korzystam z Elevena będzie wystarczająca?
Przede wszystkim nie chcę 2 razy wydawać pieniędzy i chcę mieć sprzęt na dłużej i do domu i na próby i na koncerty.
dzięki za pomoc,
Jurek
