j3th
Posty: 15
Rejestracja: 20-10-2012 09:21

24-01-2014 22:39

Mam takie specyficzne pytanie. Ostatnio mój wzmacniacz po remoncie (stał ok 2 tyg nieruszany, niepodpięty do prądu). Gdy chciałem go włączyć zapaliła się na chwilę dioda "huk" i wzmacniacz nie włączał się dalej. Okazało się, że przepalił się bezpiecznik. Po wymianie na nowy sytuacja się powtórzyła. Postanowiłem oddać piec do naprawy. Elektryk powiedział, że jedna z lamp była spalona i muszę je wymienić. Ok. Po wymianie lamp w moim Valvekingu 112 na 6L6 od electro harmonix piec się uruchamia, włącza, wszystko pięknie gra. Do momentu. Co jakiś czas piec "stuka" głośność obniża się, po chwili jednak wraca do poprzedniego poziomu. Sprawdziłem wejście w gitarze, wszystko jest ok, kable także. Ma ktoś jakiś pomysł co to może być?
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
miklej
Posty: 872
Rejestracja: 27-11-2011 18:25

24-01-2014 23:00

Możliwe że coś z Bias'em po wymianie lamp.
Peace \m/

j3th
Posty: 15
Rejestracja: 20-10-2012 09:21

24-01-2014 23:02

Słyszałem, że w valvekingach jest automatyczny, to prawda?
ObrazekObrazekObrazek

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”