16-12-2013 21:22
Hehe, u mnie wzywali policje jakieś 15 lat temu, teraz czasem mówią : "czy mogę ściszyć muzykę", więc nie wiem o co te kłótnie z sąsiadami. Mam Peavey Studio Pro 112 65W, i gram normalnie w nocy bez słuchawek, to jest właśnie, to co lubię we wzmacniaczach tranzystorowych. Można grac cicho i też fajnie. Miałem swego czasu Marshalla 100DFX i też grałem na tym 100W potworze w nocy, cichutko. Wiadomo, jak się rozkręci nawet 1W to potrafi ryczeć na cały dom. Powiem tak, podoba Ci się brzmienie danego wzmacniacza to kupuj i nie patrz że za głośny czy za cichy, potencjometr VOLUME działa w każdym egzemplarzu.
Peavey Bandit Solo Series 50W (1981r), głośnik Scorpion
Peavey Studio Pro 112 65W, głośnik Blue Marvel
Line 6 Verbzilla
Line 6 Echo Park
Line 6 Pod HD500X