mrugaczek pisze:Ja mam przydźwięk tylko w domu zawsze, bo nie mam uziemienia w gniazdku może to wina tego...
To raczej nie jest wina braku uziemienia. Tam gdzie nie oszczędzano na kablach instalacja elektryczna wewnątrz mieszkalna była robiona jako oczkowa: z gniazd bezpiecznikowych kable opasywały pokoje z dwóch stron - chodziło o to, że jak spali się kabel w ścianie to napięcie do gniazdek będzie dochodziło z drugiego kabla. W takim układzie w pokoju jest "zwój" sieciowy (pętla) i single ochoczo wyłapują pole elektromagnetyczne siane z tego zwoju. Z takiego zwoju w pokoju nie ma ucieczki z gitarą. W takich warunkach trudno robić gitarowy homerecording.
Jedyną możliwością w takim przypadku jest gitara z przetwornikami bezbrumowymi.