01-12-2013 17:44
Ja ze swojej strony również polecę Marshalla serii Valvestate. Osobiście posiadam model 8280, długo na niego polowałem bo trudno go dorwać gdziekolwiek, ale nie żałuję żadnej wydanej złotówki na ten piecyk. Clean bardzo przyjemny, przester od lekkiego overdrive do wręcz mrocznego distortion przy odpowiedniej regulacji, pętla efektów, reverb sprężynowy (rzadko używam ale całkiem fajny) i bardzo fajny, melodyjny chorus, do tego dwa głośniki Celestiona. Mi się go udało wyrwać za 1150 zł z roczną gwarancją, a muzykę gram różną od lekkiego bluesa po ciężkie riffy i wzmacniacz daje radę ze wszystkim. Czasem go wspomagam dodatkową kostką Boss DS-1 ale żadnych efektów poza tym, nawet Line 6 Pod Pro poszedł w odstawkę, bo to brzmienie po prostu dla mnie osobiście nie potrzebuje niczego więcej. Do takiej muzyki jak podano powinien ze spokojem się nadać, ewentualnie kostką dopalić.
Modele 8240 i 8080 to praktycznie to samo tylko z mniejszą mocą i chyba brakiem chorusu, a 8080 ma jeden głośnik co jest lepsze dla kręgosłupa przy przenoszeniu, a brzmienie praktycznie to samo. Warto się zainteresować tą serią.