Boże, niedługo ludzie będą się pytać, czy czarna czy biała czy też kremowa nakładka będzie najbardziej ergonomiczna w przełączaniu przystawek 3-wayem...

Każdy potencjometr ma swoją charakterystykę, jak widać na załączonym obrazku*. Jeśli jest do dupy wykonany, wykres jego charakterystyki będzie "połamany", przez co regulacja będzie "skakała" - w miarę kręcenia gałką będzie można odnieść wrażenie, jakby potencjometr się zacinał (nasłuch, nie pod palcami). Inny typ zaburzeń charakterystyki to to, że np pot oznaczony jako liniowy może być tak naprawdę logarytmiczny z powodu niedokładnego wykonania. Drugie ryzyko przy najtańszych chinolach to to, że od nowości będą trzeszczeć, chociaż to często da się wyeliminować preparatami do potencjometrów.
Wymieniałem już kilka zestawów w gitarach i po prostu idę do elektronicznego, mówię "500 kilo - dwa audio i dwa logarytmiczne", ewentualnie zaznaczam żeby nie były najtańsze badziewiaki. Kupuję za kwotę 2 do 5 zł sztuka i jest okej, nigdy nie narzekałem raczej.
Z mojego punktu widzenia trochę bez sensu kupować poty za kilka dych sztuka. Totalne przepłacanie... No chyba że nie ma gdzie dostać push/pullów...
-----
* na powyższym obrazku są oznaczenia amerykańskie - A i B są odwrotnie i logarytmiczny jest uznawany za audio. W Polsce raczej spotykam się z oznaczeniem A- Audio, czyli liniowy, i B- Logarytmiczny.