Hejka!
internet (szczególnie ten zagraniczny) tętni rozmyślaniami na temat podobieństwa bądź różnicy dwóch kostek ze stajni Ibaneza TS7 i TS9. Jedna produkowana w Chinach druga w Japonii, jedna kosztuje koło 500 zł druga koło 150. I tutaj pytanie do użytkowników, którzy naprawdę mieli okazje porównywać (nie na yt) te dwie kosteczki czy one naprawdę potrafią zagrać tak samo, czy to jedynie chwyt marketingowy? Jakie są różnice między tymi kostkami? Jedni mówią, że identyczne inni, że zupełnie inne. Czekam na Wasze opinie.
Oczywiście rozważamy ten słabszy tryb w TS7 symulujący TS9
Czyżby Ibanez sam w swoich produktach (TS7) był dalej od TS9 niż firma Joyo i jej Vintage Overdrive czy może BOSS SD -1 będący jednak nieco cieplejszy i grubszy w brzmieniu?
