Awatar użytkownika
pither
Posty: 58
Rejestracja: 07-03-2012 07:10

27-10-2013 14:12

Kilka dni wstecz DSL401 odmówił mi posłuszeństwa, nagrzałem jak zawsze lampy klikam standby i nic.
Wyjąłem wzmacniacz z "budy" i próbowałem jeszcze raz, żadna z lamp nie świeci. Poprzedni właściciel wymieniał je przed sprzedażą więc powinny jeszcze troche pożyć.

Co się mogło stać? jeśli mógłby mi ktoś postawić wstępną diagnozę to byłbym wdzięczny :)
Pearl LP Japonia 83' + dimarzio super distortion , Marshall DSL401,
Customowy squiero-sratocaster SSS, Mariss D200, Ibanez ael 12 strings i kupa innych gratów

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

27-10-2013 14:16

Bezpieczniki ?

Awatar użytkownika
pither
Posty: 58
Rejestracja: 07-03-2012 07:10

27-10-2013 14:43

Ooo właśnie bo nie napisałem... bezpieczniki ok.
Pearl LP Japonia 83' + dimarzio super distortion , Marshall DSL401,
Customowy squiero-sratocaster SSS, Mariss D200, Ibanez ael 12 strings i kupa innych gratów

Awatar użytkownika
MADDOG
Doradca
Posty: 845
Rejestracja: 07-07-2010 17:31

27-10-2013 14:50

Tu może być wiele przyczyn.Proponuję nie włączać wzmacniacza i jak najszybciej udać się do jakiegoś ,, lekarza '' ;)

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”