26-10-2013 17:20
Gram na tym randallu w zespole od ponad roku, i powiem ci, że to najlepszy wzmacniacz jaki mógł mnie spotkać. Head ten w pełni oddaje takie brzmienie jakie potrzebuje, choć podpinam go pod stosunkowo słabą pakę z głośnikami randall jaguar. Gramy szybki thrash, momentami podchodzący pod death metal i naprawdę brzmienie w pełni mnie zadowala! Tylko mój head miał wymieniany kondensator + parę innych części (nie znam się na tym, w każdym razie wymiany dokonał gość renomowany przez typka, który zarządza salkami, w których mamy próby. Ten sam typ naprawia mu sprzęt wysokiej klasy (mesa boogie, mg)) więc postanowiłem się posłuchać. Wydałem co prawda dodatkową stówkę, ale teraz wstydzę podpiąć przester w kostce pod heada, bo po prostu totalnie niszczy :) Różnica na pewno jest słyszalna, bo przez długi czas podpinałem pod tego randalla kostkę digitech metal master. W tym wypadku brzmienie również urywało dupę, tylko z czasem zaczął interesować mnie trochę inny sound, mniej przesteru, mniej zakłóceń. Warto zauważyć, że ma on 3 kanały, clean i dwa przesterowane (lekki, przyjemny przester do rocka oraz mięsisty przester w sam raz do heavy/thrash metalu). Kanał czysty i jeden z przesterowanych z możliwością modulacji brzmienia (countor, reverb, low, middle, treble). Trochę szkoda, że ten drugi kanał przesterowany nie ma osobnego modułu, przydałby się do podbijania solówek. Gorąco polecam, to najlepszy head z półki cenowej tak do 700 zł za używanego :) Grałem na wielu innych, droższych wzmacniaczach, które nie potrafiły oddać tego co ma w sobie ten randall.