Cześć
Mam problem, mianowicie piecyk mi poleciał i zahaczył potencjometrem regulującym modulacje co skończyło się jego wygięciem o niemal 90 stopni :/ Potek wariuje, wrzuca losowe modulacje, ogółem jest uszkodzony. Pomyślałem, że spróbuję go wymienić, no ale tu jest problem. Wszystko rozkręciłem, wyjąłem z obudowy front panel i tragedia, luty którymi przymocowany jest potek do płytki są zakryte dodatkową płytką, którą jest przymocowana na stałe, da ją rade odlutować, ale mowa tutaj o 65 pinach, więc normalną lutownicą to nie możliwe :/
Miał ktoś podobny problem? Znacie może kogoś, kto by się podjął wymiany takiego potencjometra w okolicach Wrocławia? Wie ktoś w ogóle jak tam potencjometr wchodzi? Proszę o pomoc :/

