moonquirk
Posty: 1386
Rejestracja: 02-05-2012 22:22

16-10-2013 12:56

Cześć.
Wczoraj zauważyłem, że coś niedobrego dzieje się z moim Banditem. Miesiąc temu jak go kupowałem ostrzegano mnie, że czasami coś tam nie zaskoczy i trzeba będzie chwilę odczekać. Faktycznie parę razy mi się to zdarzyło i efekt był taki, że prawie w ogóle nie było słychać co się gra, jednak po chwili wszystko było ok. No ale od wczoraj cały czas dzieje się tak, że nawet jak pracuje na normalnej głośności to tak jakby głośnik pierdział i jeszcze dodatkowo bardzo szybko zanika dźwięk. Poczytałem, że może to być kopnięta końcówka mocy albo cewka mogła się od membrany odkleić. Faktycznie może to być coś z głośnikiem, bo nawet jak zdarzało się, że wzmak nie zaskoczył to było słychać ciche granie, więc moc musiała dochodzić. Wydaje mi się, że mam baterię do wymiany we wiośle, ale efektem zużytej baterii nie byłoby chyba takie pierdzenie?
Miał ktoś kiedyś podobny problem lub wie o co chodzi?

Wstawię próbki, żeby łatwiej było komuś ocenić. Dodam tylko, że eq na lead ustawiłem tak: gain 9/10, bass 7/10, middle: 0/10, treble: 10/10. Legato brzmi wręcz jak na cleanie.

Clean: http://sendfile.pl/75196/Clean.mp3
Lead: http://sendfile.pl/75198/Lead.mp3
Obrazek
Hughes&Kettner Tube 50

moonquirk
Posty: 1386
Rejestracja: 02-05-2012 22:22

17-10-2013 15:04

Okazało się, że to wina wyczerpanej baterii... Dziwna sprawa.
Obrazek
Hughes&Kettner Tube 50

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”