Miał ktoś z tym cudakiem do czynienia? Bo się zastanawiam czy warto go rozważyć do kompletu z preampem JMP-1 i procesorem efektów. Ogólnie w teorii wygląda to ciekawie, bo:
1. tranzystor, więc można spokojnie w domu uzyskać bedroom level,
2. mały i lekki (1U), a do tego nie grzeje się jak lampa,
3. można trafić na ebayu tanio, dzięki czemu łatwiej się bilansuje w budżecie wraz z porządną paczką 2x12.
Tylko pytanie jak to gada? To jest dokładnie takie samo brzmienie jak w przypadku końcówki mocy w combach serii VS? Bo jeśli tak, to w sumie można to jakoś ograć i się przekonać... właścicieli kombiaków VS nie brakuje.
No i podstawowe pytanie - warto się w to pchać, czy olać temat i dopóki nie uskłada się kasa na porządny poweramp, jako powerampa/paczki używać DSL-401?
