Awatar użytkownika
krechaSP
Posty: 569
Rejestracja: 04-08-2012 02:46

11-08-2013 02:04

mam Ashdowna Fallen Angel 60 Head + kolumna z kompletu 4x12. Wszystko działało, gdy nagle jednego bardzo gorącego i słonecznego dnia wzmacniacz zaczął grać BARDZO cicho (zawsze przed włączeniem dawalem 2-3 minuty na rozgrzanie). Jednak jak sie włącza wbudowany Reverb to wzmacniacz gra głośno Reverb (tak jak powinien), a samo główne brzmienie gitary 10 razy ciszej. Potem jak rozkręca sie na maksymalną głośność to coś "zaskoczy" i słychać "bum" i działa normalnie. Do pewnego momentu. Po 10-20 minutach gry zaczyna coś pierdzieć jak sie gra lub kręci potencjometrami. Dodam, że niedawno były czyszczenie w serwisie i wzmacniacz przeszedł przegląd i wymianę lamp.

Teraz pytanie: czy to wina lampy ? Jeżeli tak, to której ?

bobpl
Doradca
Posty: 1450
Rejestracja: 12-02-2012 15:04

11-08-2013 03:50

watpie ze ktos bez obejrzenia psrzetu zdiagnozuje go przez internet.
Custom Strat HSS + Mega Amp T64RS

Awatar użytkownika
cygaro1886
Posty: 252
Rejestracja: 15-10-2009 17:32

11-08-2013 04:43

używasz pętli efektów?
Naprawa wzmacniaczy gitarowych i innego sprzętu muzycznego

tel 669941869

Przemo

Awatar użytkownika
krechaSP
Posty: 569
Rejestracja: 04-08-2012 02:46

11-08-2013 21:08

nie używam pętli. a co do Reverbu, to jest on wbudowany.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

11-08-2013 23:18

To oddaj spowrotem do tego serwisu, bo najprawdopodobniej cos zostało pip...pip. A może to zbieg okoliczności...
NonsensoniA

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”