Taki mam temat do myślenia i szczerze już nie mam siły...
Albo to późna pora albo ja jestem jakiś ociężały umysłowo ;)
Chodzi o to, żeby w pedalboard wrzucić selektor kanałów, żeby obejść delaya.
Wszystko po to, żeby nie wyłączać delaya ucinając kolejne powtórzenia. Czyli ja gram dalej już bez delaya, a w tle powtórzenia dźwięku sobie spokojnie wybrzmiewają.
Jeśli chodzi o wejście to wszystko oczywiste. Standardowy switch/selector czyli jedno wejście i dwa wyjścia A i B zmieniane footswitchem. Proste.
Dalej musimy rozdzielone sygnały połączyć jeden z delaya i drugi omijający delay.
Czym to zrobić?
Od razu proszę o propozycję kostek, które można wykorzystać bo ze względu na różne nazewnictwo jest trudno znaleźć efekty u różnych producentów.
Pozdrowienia :)




