David312
Posty: 25
Rejestracja: 14-04-2012 19:46

23-06-2013 10:47

Siema. Jak wiadomo Peavey Bandit sam z siebie generuje dość spore szumy.

1. Przeszkadzają one w jakimkolwiek stopniu w graniu koncertów ?
2. Jest możliwość jakoś je zminimalizować?

Awatar użytkownika
Rethfing
Posty: 825
Rejestracja: 30-01-2011 10:02

23-06-2013 10:51

Bandit dość mocno szumi nawet na cleanie, ale jakoś nie zauważyłem, żeby przeszkadzało to w czymkolwiek, zagrałem kilka malutkich koncertów i nic nie przeszkadzało. Szumy wydają się głośne, ale jak tylko zaczynasz grać to są bardzo zagłuszane. Być może jakaś bramka wpięta w pętlę efektów by pomogła, ale nie próbowałem. Trza będzie zbudować Decimatora i sprawdzić :)

Awatar użytkownika
JakeBR
Posty: 33
Rejestracja: 02-05-2013 13:12

23-06-2013 12:20

Rethfing pisze:Bandit dość mocno szumi nawet na cleanie, ale jakoś nie zauważyłem, żeby przeszkadzało to w czymkolwiek, zagrałem kilka malutkich koncertów i nic nie przeszkadzało. Szumy wydają się głośne, ale jak tylko zaczynasz grać to są bardzo zagłuszane. Być może jakaś bramka wpięta w pętlę efektów by pomogła, ale nie próbowałem. Trza będzie zbudować Decimatora i sprawdzić :)


a czy bramka szumów nie kompresuje tylko tych dochodzących z gitary?
to też kwestia uziemienia wchodzi w gre ;)
bandit lubi sobie pobuczeć, ale za to nadrabia brzmieniem ;)

Awatar użytkownika
Rethfing
Posty: 825
Rejestracja: 30-01-2011 10:02

23-06-2013 14:02

Jak się wepnie bramkę w pętlę efektów to będzie wyciszać wszystko do preampu włącznie. Zauważ, że jak wepniesz jeden kabel w pętlę efektów to wzmak nie szumi, podejrzewam, że to preamp generuje te szumy.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”