Vinvi pisze:A ten Aster fajny,szkoda ze kolor taki dziwny (IMO) :)
ciemnozielony, butelkowy. Miałem zmieniac, ale lakier jest wzglednie w dobrym stanie, więc go nie ruszam. ;)
Ogólnie na zywo wyglada sporo lepiej - mam gównianą cyfrówkę i mocno rozjasnia lampą zdjęcia, a bez lampy srednio widać. Pracuje nad wypozyczeniem lampy fotograficznej od kumpeli - niedługo konczy studia więc będzie miała do oddania taką małą lampkę, a mi się przyda ;)
miklej pisze:Kolorek mega właśnie!!!. Ale ktoś miał pomysł. Ten "mod" za prl jeszcze robiony??
nie mam pojęcia - ja wiosło z krakowa kupiłem za jakieś marne grosze. Podejrzewam, ze tak - bo dzisiaj taki strunociąg jest nie do dostania właściwie...
krisdj pisze:Jak tak patrzę na Twoje modyfikacje starych gitar, ich renowacje, a potem ich wygląd po wykonaniu prac to mam ochotę sam kupić za 100zł jakiegoś Defila lub cokolwiek z podobnych produkcji i samemu coś zrobić, bo według testów z doradztwa zawodowego mam zdolności techniczne, a do tego też się poczuwam.
Dzięki za opinię i zachęcam do dłubania - kasa niewielka, a radochy cała masa :D
czlowiektoster pisze:Wiosło piękne, jedyne co mi wizualnie nie leży to te ogromniaste markery, większych się chyba nie dało
standard w defilowym gryfie. Myslalem nad wymiana gryfu na cos cywilizowanego, ale musze pomierzyc, poogladac i pomyslec. Niestety defile już tak mają z gryfami..
czlowiektoster pisze:No i mostek, wygląda jakbyś go sam w warsztacie z kawałka blachy zrobił
cały osprzęt poza potencjometrami to tru vintage oridżinal mejd in poland :D
czlowiektoster pisze:Ciekawi mnie jak to gada,
Niebawem próbki - dostałem wzmacniacz, więc postaram się cos w okolicy soboty ugrać, jakiś cover może myknę :P Chociaż ja grać nie umiem, wole dłubać wiosła... :P
czlowiektoster pisze:I BROŃ BOŻE NIE PRZEMALOWUJ KORPUSU/NAKLEJAJ NAKLEJEK, TEN LAKIER JEST JEDYNY W SWOIM RODZAJU
Korpusu nie ruszam :P Min. właśnie dlatego, że drugiego takiego astera nie ma (chociaz to jest chyba niezależne od korpusu).
W kazdym razie wiosło ma fajny sustain jak na bolt-on. Przy luznym wajhowaniu sie nawet nie rozstraja, gorzej jak ostro mahamy tym tremolem - klucze puszczają trochę, ale tragedii nie ma.