Awatar użytkownika
Heafy
Posty: 131
Rejestracja: 13-05-2012 09:29

14-05-2013 17:53

Witam. Zastanawiam się nad zakupem jednego z 2 wymienionych headów. Generalnie do grania metalu i pochodnych. Wiadomo, że przy takich kwotach trzeba już samemu ograć oba ale chciałbym poznać Wasze opinię (najlepiej kogoś kto miał do czynienia osobiście). Z tego co czytam na forum Orange, ich wzmacniacze są dość awaryjne, z kolei w jednym z filmików o 6505 przeczytałem (w opisie), że ze względu na słabej jakości części ect. pomimo mocy 120 watt, 50 watowe głowy innych producentów są głośniejsze... Generalnie skłaniałbym się ku RV MKII między innymi dlatego, że 120 watt to już o wiele za dużo ale tak jak wspominałem wszystko zależy od Waszych opinii na temat ich jakości oraz od brzmienia na żywo.
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.
P.S W przypadku Peavey'a lepiej dopłacić do 6505+ i mieć kontrolę resonance i presenance na obu kanałach oddzielnie czy wspólna korekcja dla obu kanałów w zupełności wystarczy ?
Fender Classic 50s, Squier Bullet Strat, H&K Tubemeister 18, Orange PPC212 closed
i na gitarze gra sie tyłem zawsze...

Awatar użytkownika
BulletProofCupid
Posty: 577
Rejestracja: 17-08-2009 03:34

14-05-2013 23:29

Heafy pisze:z kolei w jednym z filmików o 6505 przeczytałem (w opisie), że ze względu na słabej jakości części ect. pomimo mocy 120 watt, 50 watowe głowy innych producentów są głośniejsze...

120W ma po prostu większy headroom, nie znaczy to że 6505+ jest cichszy od jakiegokolwiek 50W lampowego pieca. Nie wiem kto to napisał ale wątpię by jakiś jutubowy grajek rozkręcił 120W na maksimum by mieć jakikolwiek punkt odniesienia. 50W szybciej łapie przester z końcówki stąd pewnie ziomuś sobie coś tam wydedukował, a czy błędnie? Gdybym sam swojego rozkręcił dalej niż na 4 to może bym Ci powiedział :D Śmiem wątpić w prawdziwość tej wypowiedzi ale pewien jestem jednego, nie ma to znaczenia bo pewnie i tak czy to 50W czy 120W nie będziesz tego rozkręcał na max :) Zazwyczaj nie ma takiej potrzeby bo reszta zespołu ginie jak się 6505 rozkręci na 3-4 co dopiero na pełną p... A gada to już nadzwyczaj dobrze, nawet na post-gain rozkręconym na 1.5 .
Generalnie skłaniałbym się ku RV MKII między innymi dlatego, że 120 watt to już o wiele za dużo ale tak jak wspominałem wszystko zależy od Waszych opinii na temat ich jakości oraz od brzmienia na żywo.

Nie kieruj się mocą. Choćby Ci przypadł do gustu 180W Diezel Herbert, nie ma co patrzeć na to, że "łojezu ja przecież nigdy tej mocy w pełni nie wykorzystam", bylebyś był zadowolony z tego jak on gada na przyzwoitych poziomach głośności. To samo się tyczy RV i 6505+.
P.S W przypadku Peavey'a lepiej dopłacić do 6505+ i mieć kontrolę resonance i presenance na obu kanałach oddzielnie czy wspólna korekcja dla obu kanałów w zupełności wystarczy ?

Zależy czego wymagasz. Ja tej pojedynczej korekcji nie odczuwam w żaden sposób. Da się to ukręcić tak, że dobrze gada na jednym ustawieniu i na lead i na rhythm :)

Jak denerwują Cię krzywo wiszące obrazki na ścianach to bądź ostrożny z 6505. Robiony jest w ameryce ale kiepsko u nich z kontrolą jakości. Zdarza się, że gdzieś jakiś plastik trochu krzywo przyklejony, gdzieś dioda też krzywo wsadzona, niedopiłowany plastik po wycięciu z ramki no ale to pierdoły. Mój piec śmiga już ponad 3 lata i dalej jest w świetnej kondycji, ani razu nie był w serwisie.
No był, raz, ale to przez niekompetentną firmę kurierską :)

Awatar użytkownika
Heafy
Posty: 131
Rejestracja: 13-05-2012 09:29

15-05-2013 12:26

co do filmiku to https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=ki2E4sZlEHk#t=76s dzięki wielkie za odpowiedź, chyba jednak będzie Peavey...ma dobrze gadać a nie wyglądać a co do głośności to i tak pewnie kupie jakiś tłumik do niego więc powinno być ok ;)
Fender Classic 50s, Squier Bullet Strat, H&K Tubemeister 18, Orange PPC212 closed
i na gitarze gra sie tyłem zawsze...

vinta9e
Posty: 748
Rejestracja: 12-02-2010 13:48

15-05-2013 14:16

5150 nie wykręca 120W sinus, wbrew zapewnieniom producenta. Tak czy siak, pywyj a oryncz to skrajnie różne brzmienia i wrażenia pod łapą. Kanały w "jedynce" są optymalnie zestrojone do grania rytmu na zielonym i solo na czerwonym. W "dwójce" są bardziej niezależne i trochę inaczej grają. Co kto woli to już jego sprawa.
gg: 7450270

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”