Witajcie.
Mam pytanie do właścicieli lamp ostatnio jestem zmuszony chodzić na próby do płatnych sal co za tym idzie zwykle muszę ładować cały sprzęt do samochodu, tak czy inaczej usłyszałem coś ciekawego mianowicie że head nawet jeżeli jest postawiony stabilnie nie powinien być przewożony w bagażniku bez żadnej skrzyni. Domyślałem się że sama głowa nie może być od tak wrzucana do samochodu więc owijałem ją w gruby koc no ale to dość tanie i pewnie słabe rozwiązanie. Teraz tak się zastanawiam lepiej jest kupić case na head czy uszyć po prostu bardzo gruby pokrowiec gdzie między warstwami materiału będzie włożona pianka? A może są jeszcze inne możliwości by bezpiecznie transportować sprzęt po naszych dziurawych drogach :)


