Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

30-03-2013 17:34

Witam,
Od jakiegos juz czasu sledze to forum, a szczegolnie dzial DIY. Postanowilem sie w koncu zarejestrowac i pochwalic sie Wam moja samorobka. Jakis czas temu zrobilem sobie homemade telecastera ale jakos przepadla mi wiekszosc zdjec z robienia korpusu dlatego uznalem ze pokaze wam jak udalo mi sie zrobic gryf do tej gitarki. Ogolne zalozenia byly bardzo telecasterowe, tzn gryf w calosci wykonany z jednego kawalka klonu, pret regulacyjny wklejany od dolu, nakretka regulacyjna od strony korpusu. Zmodyfikowalem jedynie glowke nadajac jej ksztalt zblizony do glowek gitar John'a5. Oryginalny ksztalt jakos do mnie nie przemawia.

Prace zaczalem od wyboru kawalka klonu, przyciecia go na wymiar i przestruganiu na grubosciowce. Deske zrobilem ze sporym zapasem dlugosci i szerokosci. Grubosc mozna bylo zestrugac w zasadzie prawie do nominalu, zostawiajac sobie troche na reczne szlifowanie papierem sciernym na koniec. Nastepnie rozmierzylem sobie miejsce w ktorym ma sie znalezc pret napinajacy, wyfrezowalem rowek za pomoca zwyklej recznej frezarki frezem o srednicy 6 mm (taki wlasnie zakupilem pret). Rozrysowalem rowniez ksztalt glowki.

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

30-03-2013 17:41

Potem wycialem zbedna czesc glowki. Byla to chyba najbardziej wymagajaca czesc pracy (uzywanie pily tasmowej nie jest tak latwe na jakie wyglada - przekonalem sie o tym kilka razy) ale wydaje mi sie ze wyszlo calkiem niezle.

Obrazek

Obrazek

Powierzchnia po pile oczywiscie pozostawiala wiele do zyczenia ale z pomoca przyszla szlifierka. To wyszlo juz nieco gorzej ale i tak chyba niezle.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gryf po wlozeniu preta, wklejeniu palisandrowej listwy i zgrubnym wycieciu ksztaltu wygladal tak:

Obrazek

ciag dalszy niedlugo.

Awatar użytkownika
mrugaczek
Doradca
Posty: 1664
Rejestracja: 28-01-2008 16:15

30-03-2013 21:58

Cięzki ten gryf? Ciekaw jestem efektu finalnego i brzmienia...
[b]Gitary:[/b]Squier by Fender Stratocaster 1995r, MPM Germany
[b]Wzmacniacz: [/b]Laney LC15R
[b]Kolumny:[/b] LAC BS112 Custom
[b]Efekty:[/b] za dużo by wypisywać :)
[b]Kable:[/b] RED's MUSIC

Awatar użytkownika
MorePain
Posty: 134
Rejestracja: 09-05-2011 15:57

31-03-2013 00:50

Mi to od dłuższego czasu chodzi po głowie przepiękne tele J5, szkoda ze są tak piekielnie drogie. Nawet te z budżetowych Squire. Jaki będzie styl wykończenia tej gitarki?
http://diaryofdanny.files.wordpress.com/2009/05/j5-telecaster.jpg
Cort Stratocaster '96 - renovated by James_Bond
Crate FW 15R

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

31-03-2013 11:12

Wlasnie zauwazylem ze w tytule jest literowka, no ale trudno. Czy gryf jest ciezki? Szczerze mowiac nie wiem jak to stwierdzic, po skonczonej obrobce okazal sie w miare wygodny a gitara nie przechylala sie wiec chyba byl ok. Jesli chodzi o wykonczenie to bezbarwny z grafika na glowce, no ale o tym bedzie troche pozniej.

Niestety w tym momencie znowu brakuje mi zdjec. Gryf zostal wyciety z okolo jedno milimetrowym zapasem. Mozna to zeszlifowac papierem sciernym, tarnikiem itp. ale postanowilem uzyc innej metody. Wczesniej, do odrysowania ksztaltu zrobilem sobie szablon z 5mm plyty MDF. Teraz przydal sie znowu. Przykleilem go tasma dwustronna jeszcze raz do gryfu i uzylem frezarki z frezem z gornym lozyskiem do ostatecznego wyciecia ksztaltu. Polega to na tym ze frezarka jezdzi po szablonie, frez opiera sie lozyskiem o jego krawedz, a ostrze zbiera nadmiar materialu z klonowej dechy. Ma to wg mnie kilka zalet. Po pierwsze powtarzalnosc, po drugie dokladnosc, o ile oczywiscie szablon jest zrobiony dokladnie, a nie jest to trudne bo MDF jest cienki i latwy w obrobce, duzo latwiejszy niz decha. Trzecia zaleta to idealny kat prosty miedzy powierzchnia gryfu a jego krawedzia. Krawedz rowniez jest idealnie plaska. Te rzeczy trudno jest osiagnac pracujac z papierem sciernym. Wada tego rozwiazania jest jedna - koniecznosc zakupu freza, a nie jest on szczegolnie tani.
Na tym etapie moj gryf mial jednakowa grubosc na calej dlugosci. Gdzies obilo mi sie o uszy, ze kiedys telecastery tak wlasnie mialy (nie wiem czy to prawda) no ale zrobilem raz taki gryf i nie jest on zbyt wygodny. Postanowilem ze w tym przypadku bedzie cieniej przy glowce a grubiej przy korpusie, czyli tak jak wszedzie u ludzi. Narysowalem sobie przekroj jaki chcialem uzyskac na pierwszym i na dwunastym progu:

Obrazek

Nastepnie przy pomocy tarnika i papieru sciernego zdarlem nadmiar materialu od spodu gryfu tzn tak aby dopasowac jego grubosc do tej narysowanej: odpowiednio 21 i 25 mm na pierwszym i dwunastym progu. Na podstawie szkicu narysowalem na gryfie w jaki sposob nalezy sciac krawedzie:

Obrazek

Jak narysowalem tak zrobilem. Po czym w analogiczny sposob zaznaczylem i scialem krawedzie jeszcze raz:

Obrazek

Obrazek

W tym momencie mozna juz bylo nadac ostateczny ksztalt za pomoca papieru sciernego. Majac zgrubnie nadany ksztalt nie mozna tu juz wiele zepsuc, wystarczyła chwila cierpliwosci i gryf wygladal tak:

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

31-03-2013 11:17

Narazie nie mialo sensu szlifowanie papierem drobniejszym niz 120. Ostatecznie wygladzi sie go przed samym malowaniem.
Nadszedl czas na zajecie sie podstrunnica. Zaznaczylem miejsce w ktorym bedzie wklejone siodelko, narysowalem os gryfu i dwie linie rownolegle do niej po jednej i drugiej stronie osi. Na tych liniach zaznaczalem odleglosci progow. Po zaznaczeniu wystarczylo przeprowadzic prostopadle linie przez zaznaczone punkty i miejsca w ktorych nalezy wykonac naciecia byly zaznaczone.
Wazna sprawa to sposob odmierzania odleglosci progow. Kazda z tych odleglosci mierzy sie od progu zerowego czyli siodelka a nie od poprzedzajacego progu. Czyli np. prog drugi to 0 + 70,66 a nie 0 + 36,35 + 34,31. W pierwszym przypadku mierzymy tylko raz i popelniamy jeden blad dokladnosci pomiaru, w drugim przypadku popelniamy go juz dwa razy, a jesli zrobimy tak dla 22 progu to blad pomiaru popelnimy 22 razy.
Nadszedl czas na nacinanie. Uzylem do tego pily tzw. japonskiej o szerokosci rzazu 0,5mm.

Obrazek

Po nacieciu wszystkiego co trzeba bylo naciac zabralem sie za markery. Mialy byc one okragle i czarne ale ze czarnych nigdzie nie dostalem musialy wystarczyc biale. Nie jestem z nich zadowolony bo slabo je widac na klonowej podstrunnicy. Sam ich montaz jest prosty: wiertarka, wiertlo i klej. Pozniej sciski i chwila cierpliwosci:

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
mrugaczek
Doradca
Posty: 1664
Rejestracja: 28-01-2008 16:15

31-03-2013 11:24

Jedno słowo:
SZACUN !!
[b]Gitary:[/b]Squier by Fender Stratocaster 1995r, MPM Germany
[b]Wzmacniacz: [/b]Laney LC15R
[b]Kolumny:[/b] LAC BS112 Custom
[b]Efekty:[/b] za dużo by wypisywać :)
[b]Kable:[/b] RED's MUSIC

bobpl
Doradca
Posty: 1450
Rejestracja: 12-02-2012 15:04

31-03-2013 11:32

Az jestem ciekaw efektu końcowego, czekam an relację!
Custom Strat HSS + Mega Amp T64RS

Awatar użytkownika
Cyssiek
Posty: 944
Rejestracja: 22-07-2009 13:14

31-03-2013 11:54

Naprawdę, super to wygląda. Świetna robota!

Z tymi markerami, szkoda że nie wyszło. Może warto było jeszcze poszukać trochę?
Fender Stratocaster Korea '92, Peavey JF1EX, basik Stagg, Alesis iO|2, T.Bone SC450, Shure SM58, CME M-Key

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

31-03-2013 12:38

Jesli chodzi o te markery to naprawde dlugo ich szukalem i nie znalazlem. Jesli ktos wie gdzie takie dostac to prosze o info. Poza tym, ze sa malo widoczne dowiedzialem sie dopiero jak je zalozylem wiec i tak bylo juz po sprawie. No ale czlowiek uczy sie na bledach.

Ok, to lecimy dalej. Gdy juz byly gotowe wszystkie naciecia pod progi i siodelko oraz markery mozna bylo wyprofilowac podstrunnice. Kiedys w chwili czasu, bawiac sie frezarka umieszczona na wahadle zrobilem sobie klocek z promieniem 305mm (pierwotnie do sg). Mysle jednak ze tak "plaska" podstrunnica nie bedzie przeszkadzala w telecasterze. Do tego zlozylem sobie taki "jig" jak na zdjeciach. Chodzilo o to aby maksymalnie ograniczyc ruch klocka w dwoch plaszczyznach. Dzieki temu i odrobinie uwagi mozna zrobic calkiem prosta podstrunnice. Szlifowanie jest dlugie i meczace dlatego zaczalem od bardzo grubego papieru (60 chyba), a po nadaniu ksztaltu ostatecznie wyrownywalem za pomoca 120, 180 i 240, caly czas uzywajac klocka i tej misternej konstrukcji.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejny etap to markery boczne. Zdecydowalem sie na rozwiazanie znane raczej z gitar klasycznych, tzn markery drewniane. Do ich zrobienia uzylem palisandrowego patyczka, temperowki do olowkow i wiertarki.

Obrazek

Otwory wywiercilem chyba 2mm. Nastepnie temperowalem patyczek i uprzednio smarujac go klejem wbijalem w otwor.

Obrazek

Obrazek

Po chwili mozna bylo go odciac nozem. Po zrobieniu tak wszystkich markerow i odczekaniu kilku godzin wystarczylo szlifowanie papierem sciernym calego boku podstrunnicy i robota z markerami byla zakonczona. Mysle ze wygladaja calkiem niezle no i pasuja do listwy, za pomoca ktorej zaklejony jest pret regulacyjny.

Obrazek

Obrazek

bobpl
Doradca
Posty: 1450
Rejestracja: 12-02-2012 15:04

31-03-2013 13:10

A nie myslałeś w kwestii markerów nad czymś typu rurki czarnej, którą mozna przyciac na odpowiedniej grubosci plasterki? Np coś takiego:
http://www.mercateo.com.pl/p/115P-34128 ... 00X10.html
(nie wiem jaka srednice maja Twoje markery :)

Czarnych kropek praktycznie nie ma w sieci (gotowców w sensie)
Custom Strat HSS + Mega Amp T64RS

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

31-03-2013 13:33

No w zasadzie mozna by bylo. Dzieki za pomysl. Markery maja 6 mm srednicy. Kiedys przeszukam dostepne markety budowlane w poszukiwaniu czegos takiego.
Tak na marginesie, jesli bawicie sie w podobne rzeczy napewno zauwazyliscie ze na pewnym etapie, tzn gdy juz drewno jest dokladnie wyszlifowane, dobrze jest polozyc na stol jakas podkladke. Mozna kupic cos profesjonalnego ale wg mnie stary rozowy recznik nadaje sie do tego idealnie. Chodzi o czywiscie o to zeby pyl, wiorki i inne smieci lezace na twardym stole nie odcisnely sie w naszym drewnianym elemencie.

Etap z podstrunnica narazie zostal zakonczony. W tym momencie wywiercilem otwory pod klucze, dopasowalem stope gryfu do gniazda w w korpusie a nastepnie caly gryf przeszlifowalem drobnym papierem. Niestety nie mam z tych prac zadnych zdjec. Po tym wszystkim mozna bylo zaczac lakierowanie. Jako ze nie mam za bardzo warunkow musial wystarczyc bezbarwny lakier w sprayu. Z moich doswiadczen wynika ze duzo lepsze od uniwersalnych sa lakiery samochodowe. Sa troche drozsze i bardziej smierdzace ale po wyschnieciu, co i tak trwa dlugo, sa duzo twardsze i lepiej nadaja sie do polerowania. Na poczatku polozylem dwie cienkie warstwy tylko po to zeby zakleic pory w drewnie. Odczekalem kilka dni i przetarlem caly gryf papierem wodnym.

Nadszedl czas na grafike na glowce. Kiedys eksperymentowalem z szablonami i takimi rzeczami ale tym razem chcialem pobawic sie kalkomania. Kupilem gdzies w sklepie wysylkowym arkusze kalkomanii przeznaczone do drukarki laserowej, narysowalem obrazek i wydrukowalem ( nie ma to jak kolorowa drukarka laserowa w pracy). Samo naklejenie jest proste, nalezy tylko pamietac zeby wyciac ja mozliwie najdokladniej i nie przesadzic z moczeniem w wodzie, bo sama sie odklei od papierka i gdzies odplynie a wtedy juz jej nie da sie rozplątać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po dokladnym wyschnieciu mozna bylo dokonczyc lakierowanie. Przy tym trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i klasc naprawde duzo naprawde cienkich warstw odczekujac odpowiedni czas miedzy nimi. Koncowa warstwa lakieru wbrew pozorom nie moze byc zbyt cienka, bo latwo taka zniszczyc podczas polerowania, chodzi tu szczegolnie o miejsca z ostrymi krawedziami. Takie jest zepsuc najlatwiej. Przed polerowaniem odczekalem okolo dwa tygodnie aby lakier dokladnie sie utwardzil. Polerowalem najpierw wodnym papierem (2000 chyba) a potem szmatka i pasta polerska.
Gdy juz gryf byl gotowy mozna bylo nabic progi. Jak widac na zdjeciach zdecydowalem sie na dodatkowy prog, ktory w zasadzie do niczego pewnie sie nie przyda no ale wyglada chociaz inaczej niz w oryginale.
Przy gryfie takim jak ten trzeba niestety bardzo uwazac na lakier na podstrunnicy. Szczegolnie w momencie przycinania progow i ich szlifowania. Tutaj tez przydaje sie nieco grubsza warstwa bo gdy zarysujemy bok podstrunnicy szlifujac konce progow, bedzie mozna to potem jeszcze raz zapolerowac. Razem z koncem progu.

Obrazek

Obrazek

No i to by bylo chyba na tyle w temacie gryfu. Przykrecony do korpusu wyglada tak:

Obrazek

Dzieki za przeczytanie.

Awatar użytkownika
mrugaczek
Doradca
Posty: 1664
Rejestracja: 28-01-2008 16:15

31-03-2013 13:58

Piękny kolor tego Tele :)
[b]Gitary:[/b]Squier by Fender Stratocaster 1995r, MPM Germany
[b]Wzmacniacz: [/b]Laney LC15R
[b]Kolumny:[/b] LAC BS112 Custom
[b]Efekty:[/b] za dużo by wypisywać :)
[b]Kable:[/b] RED's MUSIC

Lookasz
Doradca
Posty: 570
Rejestracja: 25-01-2011 14:42

31-03-2013 14:03

Wow!! Chcialem sie pochwalic moja samorobka, ale po tym co ostatnio tu ogladam, to jestem lata swietlne za wami! Swietny tele wielki szacun;)

Awatar użytkownika
soltyske
Posty: 510
Rejestracja: 10-06-2012 13:56

31-03-2013 14:17

Widzę, że oboje szalejemy za Tele Johna! Śliczności :) Pozdrawiam.
Fender Standard Telecaster | DiMarzio The Chopper | Dunlop ZW-45 | Randall RG50TC |

http://www.lastfm.pl/user/sebastians1996

Awatar użytkownika
James_Bond
Doradca
Posty: 551
Rejestracja: 16-09-2007 16:58

31-03-2013 14:45

Nie wiem dlaczego wcześniej tego nie widziałem- sprzęty w warsztacie widzę konkret i porządek na każdym etapie. 100% profeszynal :)

Awatar użytkownika
Redhead
Pomocnik
Posty: 72
Rejestracja: 02-07-2012 13:56

31-03-2013 16:46

unplugged - http://www.mayshop.pl/product-pol-2638- ... rkery.html ?
Piękny kolor korpusu :)
Obrazek

Awatar użytkownika
skowronek
Posty: 41
Rejestracja: 17-05-2012 10:48

31-03-2013 17:46

Wielkie WOW !
Obrazek ESP/LTD KH-202
Zoom g 2.1 nu, klasyk Manuel Rodriguez Caballero 9 i parę innych gratów.

Ceziak
Posty: 245
Rejestracja: 24-11-2012 11:45

01-05-2013 11:55

Na tym zdjęciu z tele to progi są skalpowane? Czy mi się wydaje?

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7043
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

01-05-2013 13:57

pelen szacun za wykonanie (mimo, ze do tele nie jestem nijak przekonany:)


aha!.. progi... progi.. jak sprawiles, zeby nie kaleczyly, skoro ucinales koncowki tak jak widac na zdjeciach, nie podpilowawszy uprzednio pod spodem, przed nabiciem?

ja ostatnio tez tak zrobilem i byl to wg mnie blad, co do ktorego zastosuje podejscie "nigdy wiecej"... udalo mi sie wyrownac i jest ok, ale kosztem potwornej ilosci pracy. na szczescie gryf 15-letni najmarniej, wiec wychodzic nie beda w tym przypadku.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
Dziewczyna
Posty: 6
Rejestracja: 01-05-2013 14:27

01-05-2013 14:30

Piękna robota :*
Maja :)
Obrazek

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7043
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

01-05-2013 16:05

witamy Kolezanke :)
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

01-05-2013 18:41

Jesli chodzi o te progi to faktycznie nie przemyslalem sprawy. Kosztowalo mnie to potem duzo pracy po zalozeniu progow. Najpierw z pilnikami potem papierem sciernym i polerowaniem. Uprzednio oczywiscie co sie tylko dalo oslonilem tasma malarska. Staralem sie zlicowac koncowki progow z lakierem, a co zarysowalem to potem zapolerowalem. Moze na tym zdjeciu widac lepiej:

Obrazek

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7043
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

01-05-2013 18:58

e, jest elegancko, o niebo lepiej niz w moim reanimowanym Mayo, gdzieniegdzie progi lekko odstaja i bede to jakos maskowal -- cholera, tylko nie wiem jak. male packi farby? srednio mi sie to widzi...

niemniej, jak dopasowywalem gryf i dorzezbialem taki jeden dziwaczny profil (fake ntb z dodatkiem autorskim :), musialem zalozyc klucze, mostek i jakies stare struny, i brzmi na szczescie bardzo dobrze, nie ma martwych dzwiekow, a po koncowym szlifie bedzie super stroilo, juz pod swiatlo wyglada super rowno.
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

01-05-2013 19:02

Z tego co napisales to zrozumialem ze odstaja koncowki tak? Jesli tak jak mowisz nie przeszkadza to w grze to ja bym nic nie robil, wg mnie mniej sie bedzie to rzucac w oczy niz jak zachlapiesz farba. Poza tym zaloze sie ze tylko Ty to widzisz, bo wiesz ze to jest, nikt inny raczej nie zauwazy, no chyba ze bedzie sie bardzo przygladal.

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7043
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

01-05-2013 19:47

to jest tak: nabicie na koncach nie bylo rewelacyjnie dokladne, lakier na podstrunnicy troszke pomogl, a bedzie jeszcze warstwa, dwie gora.

na szczescie nic nie wystaje na zewnatrz, wiec komfort jest pelen, ale stanowczo "fabrycznie" to to nie wyglada :/ wyglada na poczatkujaca manufakture ;)

czyli jest to problem tylko natury estetycznej, na szczescie.

profesjonalnie, mam wrazenie, jest wlasnie robione tak, ze te 2mm "ostrza" progu sie spilowuje, a konce naciec w podstrunnicy zaslepia sie kawalkami drewna czy forniru czy jeszcze czegos cienszego.

bywaja tez takie fajne podstrunnice, w ktorych progi sa jakby "cofniete" -- odmierzone przed nabiciem... powiedzmy szerokosc podstrunnicy minus milimetr, czyli 0.5mm wolnego z kazdego konca. nie wiem jak to zrobic, zeby nie kopnac sie o wiecej niz powiedzmy 0.3mm -- wygladac tez jakos rzecz musi, szczegolnie, jesli sie chce taka rzecz sprzedac, a ludzie "graja oczami" :)
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Awatar użytkownika
Slejsz
Posty: 152
Rejestracja: 16-03-2012 20:10

01-05-2013 19:56

To podpiłowywanie końców jest raczej popularniejsze przy gitarach z bindingiem, chociaż zdarzają się przypadki, gdzie ludzie przeżynają binding i montują progi przez całą szerokość...
Do podpiłowania można użyć obcęgów, pilnika, (mini)szlifierki lub specjalnego przyrządu, który kosztuje +/- 350zł. Po tak przyciętych progach ubytek można wypełnić "papką" kleju i pyłu z podstrunnicy.

A jeśli chodzi o sam gryf, to pełna profeska! Gratuluję świetnie wykonanej pracy :)
Dobry pomysł z kalkami, na pewno skorzystam w przyszłości ;)
Maison Superstrat|Ibanez RG1570Z|LAG T66D|JCM800 2204 + AVT412A

Awatar użytkownika
unplugged
Posty: 120
Rejestracja: 19-02-2013 19:07

01-05-2013 20:16

starahuta: nie jestem ekspertem ale wydaje mi ze sie mylisz. Na przyklad w prawie wszystkich gitarach fendera (z tych bez bindingu) progi sa zakladane w sposob bardzo podobny do mojego i szlifowane na rowno z bokiem podstrunnicy. W gitarach z bindingiem jest przewaznie tak jak napisal Slejsz. Ciekawostke ostatnio reklamuje Framus i nazywa ja "Invisible fretends". Polega ona na tym ze naciecie pod prog jest wykonywane za pomoca frezarki CNC i nie jest na przelot od lewej do prawej tylko zaczyna sie i konczy na jakis 1 mm przed brzegiem. Wciskany jest w to prog przygotowany tak jak do podstrunnicy z bindingiem i wtedy rzeczywiscie nie widac pióra progu.

Awatar użytkownika
starahuta
Posty: 7043
Rejestracja: 24-02-2013 19:34

01-05-2013 20:32

ok, byz moze ow klej z pylem, rozepchniety przez probujace "wylezc" progi wzialem za kawalki litego drewna...

o bindingu myslalem, ale nie mam jak wyrznac na to miejsca, wiec odpuszcze, skoro tak niektorzy robia (pomyslec, nawet Fender.. ;)
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"

Wróć do „Renowacje i konstruowanie instrumentów”