Korzystając z okazji, donoszę wam, iż w ostatnich dniach ofiarą rezydentnego wirtuoza lutownicy padł Marshall JCM800 2204 z 1982 roku. Dzięki tej modyfikacji, klasyczny marszałek przeobraził się w rzygającą ogniem bestię.
Poniżej dwa krótkie klipy ukazujące charakter przesteru wzmacniacza. Nagrywane po jednej ścieżce na kanał, z tyłu sztuczne obciążenie + impulsy, z przodu sama gita na pasywnych pikapach.
Żadnych ulepszaczy, dopałek, post-eq, rzecz jasna.
1. BC Rich Stealth z Dimarzio X2N
2. Squier Stratocaster z Duncanem JB Jr
