Awatar użytkownika
Wonsky
Posty: 69
Rejestracja: 24-02-2013 23:43

06-04-2013 23:46

Witam. Od dwóch dni jestem posiadaczem wzmacniacza lampowego i mam ważne pytanie dotyczące jego eksploatacji w warunkach domowych. Robie sobie raczej niedługie "sesje" gitarowe powtarzane kilka razy dziennie, a co za tym idzie wypadałoby dość często włączać i wyłączać wzmacniacz (z tego co wyczytałem bardzo mu to nie służy). Mój model ma przełącznik Standby, czy w związku z tym mógłbym go zostawić na dłużej w tym trybie i być w miare spokojnym o żywotność lamp? Czy pozostaje mi jedynie dalej ćwiczyć na sucho, wzmacniacza używając tylko do dłuższej praktyki? ;) Z góry dzięki za rozwianie moich wątpliwości. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Malarz84
Posty: 158
Rejestracja: 17-04-2012 22:19

07-04-2013 01:08

Standby odlacza tylko napiecie anodowe. Lampy wiec nadal sie żarzą. Moim zdaniem zostawienie wzmacniacza na dłużej w ten sposób nie sprawi, że lampy nie będą się zużywać. Standby jest po to, żebyś nie musiał czekać aż wzmacniacz sie rozgrzeje za każdym razem gdy robisz krótką przerwę w grze. Nie przejmuj się aż tak tymi lampami. Ile ich tam masz? Najwyżej wydasz te kilkadziesiąt złotych po kilku latach. Nie oszczedzaj wzmaka, graj tak, żebyś czerpał jak najwięcej przyjemności z gry ;) Jak to jest jakas klasa A to byc moze nawet nie bedzie trzeba regulowac BIASu wiec moglbys nawet lampy sam wymienić. A biorąc pod uwagę to jak często trzeba je wymienić koszt nie jest aż tak rażący. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.
Obrazek
Jackson DK2T | SX EG2K LP | Jet City JCA50H | DIY 112 Celestion V30 | Behringer V Amp Pro |

Awatar użytkownika
Wonsky
Posty: 69
Rejestracja: 24-02-2013 23:43

07-04-2013 14:51

Napisałem ten temat głównie dlatego że na którymś z for przeczytałem, że sam cykl włączenie/wyłączenie wpływa na żywotność lamp w taki sam sposób jak ich kilkugodzinna praca. To prawda czy tylko czyjś wymysł? Jeżeli tak jak piszesz lampy padły by dopiero po kilku latach czy choćby raz na rok to nie ma problemu, myślałem że trzeba by je częściej wymienić ;)

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”