Awatar użytkownika
kavoo
Posty: 2112
Rejestracja: 08-07-2012 23:17

06-04-2013 14:43

Uciąłem sobie dzisiaj długą pogawędkę z polecanym mi przez chłopaków w RnR fachowcem od naprawy wzmacniaczy gitarowych i usłyszałem wiele ciekawych rzeczy, które chętnie skonfrontuje z waszymi doświadczeniami i spostrzeżeniami.

Generalnie zadzwoniłem do niego spytać się o coś innego, ale po chwili dyskusja przeszła na temat grania na lampowym piecu po cichu i brzmieniu, jakie można na cicho grającej lampie uzyskać. Nie ukrywam, że koleś powiedział coś zupełnie innego niż wielu forumowiczów tutaj mówiło, stąd ten wątek.

Otóż koleś - bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu - powiedział z pełną stanowczością, że w przypadku modeli pieców z Master Volume spokojnie można grać w bedroom mode bez żadnych powerbraków i nie ma to najmniejszego wpływu na brzmienie generowane przez piec. Będzie ono dokładnie takie samo zarówno przy MV ustawionym na 1, jak również przy odkręconym na full.

Stwierdził, że w takiej konstrukcji brzmienie pieca w całości kształtowane jest na preampie i za jego przesterowanie odpowiadają potki Gain i Channel Volume. Następnie sygnał wchodzi na końcówkę, która ZAWSZE pracuje na full, i na końcu jest regulowane przy pomocy Master Volume. Innymi słowy - MV nie ma żadnego wpływu na działanie końcówki.

Natomiast w tym, co słyszymy, cała różnica pomiędzy piecem grającym minimalnie cicho a rozkręconym na opór, tkwi w... głośniku. Powiedział wyraźnie, że to głośnik kształtuje ostateczne brzmienie i w przypadku pieców większej mocy musi dostać odpowiednio dużo sygnału, żeby się rozbujał. Stwierdził, że z jego doświadczenia wynika, iż membrana 12-calowego głośnika potrzebuje wibrować na co najmniej parę milimetrów, żeby głośnik oddał 100% tego, co jest ukręcone na piecu. Jeśli głośnik dostanie słabszy sygnał, to jego membrana będzie stała jak gruby arkusz blachy i po prostu nie zagada na full swojego potencjału. Ale mimo to samo brzmienie uzyskane na wzmacniaczu będzie dokładnie takie same zarówno przy cichym, jak i przy głośnym graniu.

Wnioski są takie, że:
1. Używanie powerbraków/attenuatorów/silencerów/whateva w przypadku pieców posiadających Master Volume to kompletny bezsens i pieniądze wyrzucone w błoto, bo przy tej samej ogólnej głośności dany piec będzie brzmiał dokładnie tak samo przy MV odkręconym np. na 7 z powerbrakiem, jak przy MV odkręconym na 1 bez powerbraka. W obu przypadkach głośnik nie będzie bujał się optymalnie, więc po co za to dodatkowo płacić.
2. Sytuacja zmienia się w przypadku pieców, które nie posiadają Master Volume (jak np. JCM800) - wówczas bez odpowiedniego odkręcenia pieca nie uzyska się pełnego brzmienia, więc powerbrake do cichego grania jest konieczny.

Aha, dodał też jeszcze jedno - jego zdaniem kupowanie tych jubileuszowych jednowatowców Marshalla kompletnie mija się z celem, chyba że ktoś chce mieć fajny gadżet w domu. Powiedział krótko (i w tym przyznaję mu 100% racji, pisałem już o tym kiedyś na forum), że 12-calowy głośnik w piecu to podstawa, piece z małymi głośnikami to zabawki.
Obrazek
Sarkazm i ironia pomagają mi zdzierżyć głupotę innych.

markovcd
Posty: 192
Rejestracja: 16-05-2012 13:52

06-04-2013 15:02

Coś tu jest nie tak. Skoro końcówka mocy, wg niego, chodzi zawsze na full, to co kontroluje poziom głośności? Jeżeli podłączysz wyjście głośnikowe wzmacniacza do watomierza to zauważysz, że kiedy odkręcasz pokrętło volume to wskazówka pokazuje coraz większe wartości. Jak więc wytłumaczyć ten skok napięcia inaczej niż regulacją przepływu prądu przez lampy mocy? Wg mnie gość gada głupoty. Ale poczekam co mają do powiedzenia bardziej rozeznani forumowicze.

Jeżeli chodzi o sprawę z głośnikiem to mogę się zgodzić. Potrzeba odpowiedniej mocy, aby rozbujać membranę. Inaczej dźwięk będzie płaski i nie tak czytelny. Widać to po tranzystorach, w których istnieje pewny punkt głośności, w którym zaczyna brzmieć o wiele lepiej.

P.S.
12-calowy głośnik w piecu to podstawa, piece z małymi głośnikami to zabawki.

Istnieją jeszcze wersje head tych wzmacniaczy.
Obrazek
Ibanez RG721RW, Boss GT-8, Jet City JCA2212C

Awatar użytkownika
6strings
Posty: 842
Rejestracja: 13-05-2010 15:47

06-04-2013 15:05

Jest kilka legendarnych konstrukcji bez dwunastki, chocby zajebisty fender super champ na 10 calach, wiec ta regula conajmniej dwunastki to raczej jak kto woli.

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

06-04-2013 15:15

Niechcę nikogo wprowadzić w błąd, gdyż sam nie jestem pewny, ale wydaje mi się że owa wypowiedź fachowca może mieć rację bytu tylko jeśli owy wzmacniacz lampowy posiada VOLUME jak i MASTER VOLUME. Jeśli posiada jedynie MASTER VOLUME jego wypowiedź jest błędna.
NonsensoniA

Awatar użytkownika
wojtq125
Posty: 261
Rejestracja: 13-10-2011 18:07

06-04-2013 15:16

Mimo, że mam małe doświadczenie to rozum mi podpowiada trochę inną wersję niż napisał kavoo. Po pierwsze z ciekawości przejrzałem schemat mojego atoma no i potencjometr MV reguluje poziom sygnału przed końcówką mocy. Po drugie wiadomo, że sama końcówka oraz trafo głośnikowe dodaje trochę przesteru, gdy się je rozkręci. Co do głośnika to raczej nie słyszałem takiej opinii. Dla chętnych dowiedzieć się czegoś o tych zjawiskach zapraszam na: http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/
Cort Cr 250 - Unitra Eltron 50 - DIY Atom 5w - DIY mxr dist+ - DIY Marshall Bluesbreaker
- DIY PurplePlexi - Diy paka 2x12 - M-audio Fast Track - Vox Ad50Vt
Obrazek

Awatar użytkownika
cygaro1886
Posty: 252
Rejestracja: 15-10-2009 17:32

06-04-2013 15:34

z głośnikiem w miarę ma racje ze potrzebuje mocy żeby zagadać dlatego jeden typ głośników produkuje się na rożne moce np webber tak robi

chodzi o to ze sam głośnik tez się przesterowuje wcześniej czy później zależy to w dużej mierze od typu membrany
czy gładka czy pofalowana ale tez poniekąd od mocy na jaka jest przeznaczony


a z master volumem to już są bzdury
sam naprawiam wzmaki od wielu lat i mam w tym trochę doświadczenia

wzmacniacze gitarowe są dosyć wyżyłowaną konstrukcja wystarczy spojżeć na wzmaki HiFi ze w tej samej konfiguracji lamp maja około 50% mniej mocy niż gitarowe

chodzi właśnie o przesterowanie końcówki gdzie w HiFi jest to niedopuszczalne a w gitarowkach jest to jak najbardziej pożądany efekt

dużą role w kreowaniu brzmienia spełnia tez trafo wyjściowe gdzie w gitarowych zazwyczaj jest troszkę zaniżone
po to aby tez można je przesterować delikatnie
np wzmacniacze fendera champ i princeton (tweed) konstrukcyjnie bardzo podobne ale różniły się właśnie trafusiem wyjściowym w champie był montowany o ile dobrze pamiętam na 1,5W w princetonie 2,5-3W
a różnica w brzmieniu była bardzo duża

we wzmakach PP jeszcze duża role odgrywa inwerter który tez kreuje brzmienie
potek MV można wstawić przed (marshall) lub za (vox nighttrain) oba rozwiązania maja swoje wady i zalety

także końcówka ma bardzo dużą role w końcowym brzmieniu
Naprawa wzmacniaczy gitarowych i innego sprzętu muzycznego

tel 669941869

Przemo

Awatar użytkownika
kavoo
Posty: 2112
Rejestracja: 08-07-2012 23:17

06-04-2013 15:48

Szczerze mówiąc ja też mam pewne obiekcje nt. teorii tego gościa, jeśli chodzi o Master Volume. Zwłaszcza, jeśli się spojrzy na schemat np. takiego JVM, na którym czarno na białym widać, że MV jest PRZED lampami końcówki:

http://i599.photobucket.com/albums/tt80 ... iagram.jpg

Nie znam się na prądzie więc nie wypowiadam się autorytatywnie, jedynie przekazuję to co usłyszałem i poddaję pod dyskusję, bo myślę że to istotny dla forumowiczów temat (dla mnie na pewno).

TomaszM81 pisze:Niechcę nikogo wprowadzić w błąd, gdyż sam nie jestem pewny, ale wydaje mi się że owa wypowiedź fachowca może mieć rację bytu tylko jeśli owy wzmacniacz lampowy posiada VOLUME jak i MASTER VOLUME. Jeśli posiada jedynie MASTER VOLUME jego wypowiedź jest błędna.

O takiej właśnie konstrukcji wzmacniacza mówił - każdy z kanałów ma własny Gain i Channel Volume, a do tego jest osobny Master Volume. Jako przykład podawał serie DSL, TSL i JVM.

EDIT:
Tak sobie teraz grzebałem w YT i znalazłem taki klip:
http://www.youtube.com/watch?v=OBpswuI6FVU

Co prawda koleś tutaj nie odkręca mocno Gainu na OD bo korzysta z dopałki, ale gra na Master Volume skręconym do minimum i nawet przy tak małej ilości gainu sam piec brzmi elegancko... a musi być cicho, skoro dźwięk z głośnika nie zagłusza dźwięku kostkowania o struny (zresztą w opisie klipu gość pisze o bedroom level, bo dziecko śpi za ścianą).

Przy czym należy zauważyć, że to jest DSL401, który ma EL84 na końcówce, a jak zeznaje instrukcja:
It is important to mention here that your DSL201 or DSL401 use EL84 output valves, as opposed to either the 5881/6L6 or EL34 valves used in bigger Marshall amps. The EL84 is the classic output valve for smaller British style amps (and some U.S. ones too) and is a great valve to achieve superb tone at lower power levels.
Obrazek
Sarkazm i ironia pomagają mi zdzierżyć głupotę innych.

Sylwekk0
Posty: 1060
Rejestracja: 07-03-2012 15:23

06-04-2013 17:35

głośnik kształtuje ostateczne brzmienie i w przypadku pieców większej mocy musi dostać odpowiednio dużo sygnału, żeby się rozbujał


I to jest najważniejsze i tyczy się wszystkich rodzajów wzmacniaczy, nie ważne czy to lampa czy tranzystor czy hybryda czy cyfra.

Co do tej reguły z 12''... - wcale to nie jest (przynajmniej dla mnie) reguła. Z doświadczenia wiem, że czasami 8'' potrafi zabrzmieć lepiej, pełniej niż 12'' podobnej klasy.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”