Witam, mam mały problem z moim marshallkiem mianowice związany z przesterem który raz jest a raz go nie ma.
Mając włączony przester po prostu włącza się i wyłącza (lampka cały czas świeci jakby przester był włączony, co ciekawe po mocniejszych uderzeniach po strunach włącza się ! ) Jak wiadomo ten piec może mieć trochę latek na koncie a nie wiadomo mi nic o jego przeglądach, więc co radzicie? Da się samemu rozwiązać ten problem czy muszę skoczyć do kogoś kto ma jednak o pojęciu naprawy takich sprzętów?


