Postanowiłem odnowić i przerobić starego defila. Gitara leżała u babci od zawsze kiedy pamiętam.
Co chcę w niej zrobić ?
- Zedre lakier, usunę niedoskonałości, trzeba będzie użyć szpachlówki
- Wymienić klucze
- Może mostek (chociaż nie wiem czy taki znajdę
- Położyć nowy lakier (cała czarna binding zostanie)
- Zrobić coś z gryfem (zdjęcie 2 )
- Zamontować Humbucker lub minihumba, w sumie to do grania slajdem
- Zmienić może delkatnie kształt główki
- Zamontować pickguard
I pewnie coś tam wyjdzie jeszcze w praniu. Gitarę robie wyłącznie dla relaksu, bo lubię "grzebać" w drewnie.

Tutaj widać gryf który położył się troche w stronę pudła :

Gitara nie miała jakieś wysokiej akcji strun (5 mm na 12 progu ), ale pasowało by to zrobić. Obawiam się że trzeba by odkleić całkiem gryf i na nowo przykleić ? Trochę poważna robota jeśli tak..
Ciekawi mnie też jak mogę osłonić binding przed malowaniem, chodzi o górną część pudła. Z boku zakleję taśmą malarską, ale na płycie górnej ciężko będzie zakleić tak cienki i okrągły pasek.
Jak widać wyciągnąłem już progi, klucze mostek. Teraz biorę sie za podstunicę która ma "gule". Będę musiał ją zeszlifować. Potem wyczyszczę główkę i przejdę do korpusu.
Ogółem napewno szybko jej nie zrobie. Może kilka miesięcy mi to zajmie.
No to na tą chwile, tyle :)







