Awatar użytkownika
pierzchal
Posty: 18
Rejestracja: 23-02-2013 15:40

28-02-2013 13:22

Witam wszystkich,
Chciałbym się Was spytać o opinie dotyczącą wzmacniacza Vox VT80+. Głównie chciałbym wiedzieć, czy nada się na próby z perką i mniejsze koncerty i czy dość spora ilość modulacji i efektów znacząco wpływa na brzmienie tego pieca.
Gram dużo rocka, czasami metal, chciałbym trochę sobie eksperymentować z dźwiękiem, ale nie specjalnie dużym kosztem brzmienia.
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdro
Obrazek Obrazek

Slash097
Posty: 56
Rejestracja: 26-04-2011 15:53

01-03-2013 18:05

Mam młodszego brata tego voxa vt40+ i urywa dupę jeśli chodzi o głośność.
Przez perkusje na pewno się przebije.
Efektów jest dużo ale nie korzystam ze wszystkich.
Co do brzmienia to uzyskasz takie typowo rockowe, jeśli chodzi o cięższe to tak średnio się spisuje.
Obrazek Obrazek


Epiphone Les Paul Tribute 2010 + Vox VT 40+

Awatar użytkownika
Klawiszowiec
Posty: 1346
Rejestracja: 06-02-2012 19:11

01-03-2013 19:43

przecież masz dobry piec na scenę,
ja nie szukałbym kolejnego wzmacniacza z efektami, bo będziesz skazany na te efekty dobre czy złe,
tylko powoli kompletował pedalboard z kostek, masz setki do wyboru - dobierasz lub odrzucasz według uznania,
Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, Yamaha F310,

gharalion
Posty: 468
Rejestracja: 14-06-2012 15:08

01-03-2013 22:00

Chcesz Bandita zmienić na Vox'a VT? :| noł łej! Vox po prostu wypada blado przy Peavey'u. Serio. Niby ma mnóstwo efektów, dupereli pełno i takich tam, ale są serio na słabym poziomie - od razu wyczujesz cyfrę. Weź usiądź sobie z guitar rigiem, ogarnij jakie kostki potrzebujesz i dokupuj do Bandita - uwierz, serio na tym lepiej wyjdziesz.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”