Awatar użytkownika
paweljan
Posty: 25
Rejestracja: 31-03-2012 11:58

26-02-2013 20:19

Witam, od pewnego czasu nurtuje mnie pytanie: Jak wpiąć Bossa ns-2 by zdjął szum z przesteru wzmacniacza by jednocześnie efekty znalazły się za owym przesterem. Przedstawiam moją wizję proszę o ewentualnie jej przerobienie. Nie mam teraz bramki żeby to przetestować ale powinna dojść do mnie na dniach to podzielę się spostrzeżeniami.

Gitara-> Metal muff-> input Boss ns-2 -> Send Boss ns2 -> Input wzmacniacza -> Send wzmacniacza -> Phaser ->
Flanger-> Return Boss ns-2 -> Output Boss Ns-2 -> chorus -> delay -> return pętli wzmacniacza.

tomaszG
Posty: 1277
Rejestracja: 22-11-2012 22:19

26-02-2013 21:02

Teoria a praktyka to przepaść. Trza wypróbować i nie ma innej alternatywy.

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 996
Rejestracja: 31-10-2008 10:16

26-02-2013 22:06

Pętla w NS-2 to jest taki bajer, imo zbędny.
Lecisz po kolei:

Gitara -> przestery -> preamp -> NS-2 -> modulacje -> delay -> koniec mocy

Jeżeli modulacje Ci szumią to możesz NS-2 wpiąć za nimi.

Jeżeli koniecznie chcesz wesję hard z użyciem pętli to będzie hmm...

gitara -> input NS-2 -> send NS-2 -> Meal Muff -> Input wzmacniacza -> send wzmacniacza -> return NS-2 -> output NS-2 -> modulacje -> delay -> return wzmacniacza

Ale jak dla mnie pierwsza opcja spokojnie styknie. I pamiętaj że bramka nie zdejmuje szumów z wzmacniacza, tylko wycina szum jak nie grasz ;)

Awatar użytkownika
paweljan
Posty: 25
Rejestracja: 31-03-2012 11:58

27-02-2013 22:15

Też tak myślałem ale chyba trochę przekombinowałem :D Dzięki za odpowiedź, jak znajdę jakiś inny pomysł i przetestuję to dam znać, dzięki.

alan
Posty: 8
Rejestracja: 08-02-2009 22:36

27-02-2013 22:53

[quote="Dale Cooper"]Pętla w NS-2 to jest taki bajer, imo zbędny.

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Podpinałem NS2 i w linii i przez jego petlę. Okazało sie, że połaczenie przez pętlę jest dużo lepsze, skuteczniejsze zwłaszcza na przesterze. Potrzeba więcej kabli ale wycina wszystko. Jest po prostu cisza kiedy przestaje się grać.

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 996
Rejestracja: 31-10-2008 10:16

27-02-2013 23:17

I wycina też sustain ;)

Dlatego rozpisałem dwie wersje, kolega sobie sprawdzi i zdecyduje która lepsza.
Jak ktoś używa max gain to i pętla to pewnie za mało.
Swego czasu znany skądinąd Bulb używał dwóch NS-2.

Awatar użytkownika
paweljan
Posty: 25
Rejestracja: 31-03-2012 11:58

02-03-2013 18:29

Efekt podłączony "na 4 kable" działa w moim przypadku zdecydowanie lepiej. W wersji Input/output efekt nie redukował żadnego szumu... Sprawdziłem również opcję z samym metal muffem. Wersja Boss za Muffem wypadła zdecydowanie gorzej niż Muff w pętli Bossa.

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 996
Rejestracja: 31-10-2008 10:16

02-03-2013 21:48

W wersji Input/output efekt nie redukował żadnego szumu...


A włączyłeś go w ogóle? :P Bo to niemożliwe ;)

alan
Posty: 8
Rejestracja: 08-02-2009 22:36

03-03-2013 19:49

[quote="Dale Cooper"]I wycina też sustain ;)

Dziwna sprawa bo u mnie nie ma takiego zjawiska jak wycinanie sustainu przez NS2

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 996
Rejestracja: 31-10-2008 10:16

03-03-2013 22:53

A jakich gainów używasz? Jakiego wzmacniacza? Na ile masz ustawiony treshold? Każda bramka po przekroczeniu pewnego punktu odcinania zetnie sustain, to raczej oczywiste. Kwestia sprzętu jakiego używamy, gdzie się podpinamy etc.

alan
Posty: 8
Rejestracja: 08-02-2009 22:36

04-03-2013 19:59

Dale Cooper pisze:A jakich gainów używasz? Jakiego wzmacniacza? Na ile masz ustawiony treshold? Każda bramka po przekroczeniu pewnego punktu odcinania zetnie sustain, to raczej oczywiste. Kwestia sprzętu jakiego używamy, gdzie się podpinamy etc.

Nigdy tego nie robiłem ale teraz sprawdziłem i wyszło mi, że róznica w sustainie miedzy połączeniem przez wewnętrzną petlę NS2 a połączeniem liniowym oraz bez NS2 jest 2-3 sekundy na korzyść połączenia liniowego. Jest to bardzo mała różnica więc nie zauważalna dlatego napisałem, że u mnie nie ma wycinania sustainu. Dla mnie ta różnica jest nieistotna wolę sprawniejszą bramkę szumów. Mówiłbym tu raczej o lekko skróconym sustainie a nie o wycinaniu go. Treshold ustawiony na 3/4 lub max w ogóle zmienia - tłumi dżwięk gitary i nawet Decay nie może przywrócić normalnego soundu. Co do ustawień : wzmacniacz Orange Crusch z 12 " głośnikiem zewnętrznym, Treshold na 11 czasem na 10 gainy małe lub średnie. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że sprzęt ma duże znaczenie i ustawienia których ktoś używa niekoniecznie sprawdzą się u innych.


Wróć do „Efekty gitarowe”