Witam,
Od pewnego czasu przymierzam się do kupna nowego wzmacniacza. Do tej pory grałem na Peavey solo 10W, byłem z niego bardzo zadowolony, dopóki nie zacząłem grać w kapeli.
Szukam czegoś mocnego, min. 80W, tak żeby było mnie bez żadnego problemu słychać na próbach i żeby starczył na występy w jakiś mniejszych klubach. Na początku chciałem kupić jakąś paczkę, ale jednak nie mam tyle kasy.
Rozmawiałem z paroma osobami i waham się pomiędzy Peavey Bandit 112, Fender Mustang III i Vox vt80+.
Dodam, że gram głównie punk typu KSU albo Armia, ale zdarza się też zagrać coś cięższego np. Metallica albo Megadeth.
Z góry wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi.


