Witajcie ponownie.
Nie tak dawno temu kupiłem wzmacniacz Fender frontman 25r. Z początku mi się podobał, ale po dłuższym czasie grania na nim przestał mi odpowiadać jego dźwięk, a przy okazji gdy naciskam na struny (jak bym położył na nich lekko palec), ten zaczyna pierdzieć, a przy dźwiękach bassowych (szczególnie to słychać na 5 progu) zaczyna pierdzieć.
Strasznie to wkurza (możliwe, że to przez gitarę, bo była pare razy uszkodzona, ale nie mam jak sprawdzić, czy to samo dzieje się z inną gitarą, ponieważ innego elektryka nie mam). Na dodatek wzmacniacz jest Amerykański, przez co trzeba go najpierw podłączyć do zmieniacza napięć (Ale to akurat nie jest problem).
Pytanie brzmi: Czy da radę ten wzmacniacz gdzieś sprzedać, jeżeli tak, to za ile? Z chęcią bym go też zamienił na Rolanda - Cube 15x.
Co o tym wszystkim myślicie?

