karollo123
Posty: 136
Rejestracja: 23-11-2012 19:25

31-01-2013 12:32

Witam.
Jestem mało doświadczonym gitarzystą.
Mam kilka pytań.
1.Co to jest, do czego służy i kiedy się używa:
-przedwzmacniacz
-preamp

2. Jakie wzmacniacze są najlepsze brzmieniowo i do jakiego gatunku się ich używa?
-wzmacniacz hybrydowy
-wzmacniacz tranzystorowy
-wzmacniacz lampowy

Awatar użytkownika
Dzet
Posty: 56
Rejestracja: 27-11-2012 20:18

31-01-2013 12:39

Przedwzmacniacz to w slangu Preamp. Do jego zadań należy wstępne wzmocnienie sygnału elektrycznego.

Najbardziej cenione są wzmacniacze lampowe mają ciepłe i głębokie brzmienie.
Lecz każdy gitarzysta ma inne wymagania i to do jego wyboru należy, który z nich wybrać :-)
Obrazek
Schecter Omen Extreme.

Sex Drugs Rock 'n' Roll

karollo123
Posty: 136
Rejestracja: 23-11-2012 19:25

31-01-2013 12:46

Dzet pisze:Przedwzmacniacz to w slangu Preamp. Do jego zadań należy wstępne wzmocnienie sygnału elektrycznego.

Ale konkretnie do czego się to używa? Jakie jest jego zadanie? Bo przecież sam wzmacniacz także wzmacnia sygnał.

Awatar użytkownika
Dzet
Posty: 56
Rejestracja: 27-11-2012 20:18

31-01-2013 12:50

Przecież wyjaśniłem. Jego zadaniem jest wstępne wzmocnienie sygnału przed skierowaniem go do dalszej obróbki.
Jest wykorzystywany no np. we wzmacniaczach gitarowych telekomunikacji itp. Więcej Ci nie powiem, bo to tyle co wiem.
Obrazek
Schecter Omen Extreme.

Sex Drugs Rock 'n' Roll

karollo123
Posty: 136
Rejestracja: 23-11-2012 19:25

31-01-2013 12:57

Ok. Dzieki. Znalazłem jeszcze takie cos: Końcówka mocy.
Co to jest?

Awatar użytkownika
ManiekStrat
Doradca
Posty: 503
Rejestracja: 28-01-2011 11:33

31-01-2013 13:07

Każdy wzmacniacz gitarowy składa się z dwóch częsci: przedwzmacniacza (preamp po angielsku) i końcówki mocy (power amp). Generalnie najlepsze są wzmacniacze w całości lampowe ale duża ilośc jazzmanów używa wzmacniaczy tranzystorowych bo one nie przesterowywują tak łatwo. Przykładem dobrego tranzystorowego wzmacniacza jest Roland Jazz chorus. Ale generalnie lampa najlepsza:)
Suhr custom classic, rivera quiana studio 55 i inne graty...
Obrazek

Dareios
Posty: 224
Rejestracja: 16-01-2012 15:33

01-02-2013 12:52

To co popularnie nazywa się wzmacniaczem jest preampem i końcowką mocy w jednej obudowie. Niektórzy preferują rozdzielenie tych urządzeń i dlatego kupują osobno preamp i końcówkę mocy. Ale to dość drogie rozwiązanie.

No i przyznajmy szczerze, wzmacniacze lampowe nie są najlepsze dlatego że sama lampa przewyższa tranzystor tylko dlatego że producenci sprzętu olali tranzystory w górnej półce.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
kavoo
Posty: 2112
Rejestracja: 08-07-2012 23:17

01-02-2013 14:18

Łopatologicznie:

Przedwzmacniacz (preamp) - kształtuje brzmienie.
Końcówka mocy - robi głośniej.

Jak końcówka jest na lampach, to po odpowiednim rozkręceniu też może kształtować brzmienie, ale tylko w zakresie samego przesterowania (vide brzmienie AC/DC).
Obrazek
Sarkazm i ironia pomagają mi zdzierżyć głupotę innych.

Awatar użytkownika
kubzun
Posty: 1360
Rejestracja: 28-11-2011 17:27

02-02-2013 13:31

Dareios pisze:No i przyznajmy szczerze, wzmacniacze lampowe nie są najlepsze dlatego że sama lampa przewyższa tranzystor tylko dlatego że producenci sprzętu olali tranzystory w górnej półce.

zasadniczo nie masz racji. Tranzystory są robione na niskim poziomie. Kiedyś, lata bodajże 90, produkowane były tranzystory przez fendera czy laneya całkiem dobrej jakości, ale przez stosunkowo krótki okres czasu, tylko dlatego, że lampa rozkręcona do czerwoności zabrzmi o niebo lepiej od tranzystora, choć ciężko uzyskać wtedy na niej clean :D tranzystor da plytkie brzmienie, pogłębi je tylko dobra gitarka. Lampa pokoloruje brzmienie każdej gitarki, no ale w pewnych granicach. Lampiaki trzeba bardziej rozkręcić zeby pokazały pazurki, tranzystorowi z reguły starczy 20% mocy. Ale generalizując, wszystko zależy od gitarzysty
vinta9e pisze:W życiu potrzebne ci będą tylko dwie rzeczy: WD40 i taśma klejąca. Jeśli coś się nie rusza a powinno, użyj WD40. Jeśli się rusza, a nie powinno, użyj taśmy klejącej.

Dareios
Posty: 224
Rejestracja: 16-01-2012 15:33

02-02-2013 18:56

Powszechnie uważa się (także na łamach pism dla gitarzystów), że przesterowana lampa wprowadza więcej parzystych harmonicznych niż tranzystor (i dlatego brzmi lepiej, co jest kwestią gustu). W rzeczywistości lampa nie posiada żadnych szczególnych właściwości, które miałyby powodować takie zjawisko. Parzyste (dodatkowe) harmoniczne pojawiają się tylko przy niesymetrycznym obcinaniu amplitudy tzn. innym dla dodatnich, a innym dla ujemnych wartości sygnału.[4] Taką asymetrię posiada m.in. każdy wzmacniacz klasy A (można ją zwiększyć przesuwając punkt pracy tranzystora lub lampy), czy ogranicznik na pojedynczej diodzie.
Obrazek Obrazek

Aremenius
Posty: 194
Rejestracja: 10-06-2011 20:40

02-02-2013 21:49

A grałeś pan na lampiaczku? Jak nie to spróbuj i przekonasz się że owa teoria ma trochę prawdy i trochę przekłamania... Swoją lampę mam od niedawna ale widzę co się dzieje jak rozkręcę na 70% i Tobie też polecam to obaczyć :)
Bash Sidewinder Dorico + Buzzaro 212 V30 + Fractal AXE FX Standard + Skervesen Swan FF7

Dareios
Posty: 224
Rejestracja: 16-01-2012 15:33

03-02-2013 13:23

Wiesz, ja wychodze z założenia że jeżeli jakaś "teoria" (chociaz to fakty naukowe) zawiera przekłamania to warto by było je obalić za pomocą merytorycznych argumentów. Bo takie "zagraj i poczuj" to raczej nie argument. Wszak rozmawiamy ostatecznie o przetwarzaniu prądu elektrycznego a nie duszy i uczuciach.

Oczywiście zgodze się dla gitarzysty najlepsza jest teraz lampa, ale nie zgodzę się że to przez jakieś specjalne właściwości lampy. Po prostu tak pisalem i potwierdził to kabzun, wzmacniacze tranzystorowe to ogólny low end któremu często brakuje jakości, a lampy się dopieszcza.

A jeżeli chodzi o doznania podczas gry na lampie to istnieje coś takiego jak efekt placebo. Faktyczne różnice można poznać przeprowadzając ślepą próbę. Jestem bardzo ciekawy jakby wypadł test w którym zawodowi gitarzyści grają raz na profesjonalnej lampie, raz na profesjonalnym tranzystorze nie wiedząc który jest który.

Sądżę ze test by dał wyniki takie same jak u audiofilów, którzy nie byli w stanie w takim teście odróżnić lampowego audiofilskiego sprzętu za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysiaków, od porządnego popularnego hi-fi

Uważam że w naszym interesie jest oczekiwać dobrych jakościowo sprzętów tranzystorowych które jakościowo nie ustępują lampom, a są przy tym tańsze w produkcj i eksploatacji.
Ostatnio zmieniony 04-02-2013 15:51 przez Dareios, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek

Aremenius
Posty: 194
Rejestracja: 10-06-2011 20:40

03-02-2013 18:20

(I łatwiejsze :D)

Ogólnie popieram tą ideę ale fakty są też takie że przynajmniej na tyle na ile mi wiadomo rozkręcając tranzyt tracimy wyrazistość brzmienia (sam tego doświadczyłem i to na Fenderze) także opinie są jakie są ale lampa to obecnie mekka gitarzystów i pozostanie nią przez długie lata :)
Bash Sidewinder Dorico + Buzzaro 212 V30 + Fractal AXE FX Standard + Skervesen Swan FF7

Dareios
Posty: 224
Rejestracja: 16-01-2012 15:33

04-02-2013 15:49

Dzisiejsza technika pozwala na uzyskanie efektu przesterowanych lamp za pomocą tranzystorów. Fakt, tranzystory nieco inaczej podlegają przesterowaniu ale przy dzisiejszej technologii różnice będą niewykrywalne przez ludzkie ucho. Tylko trzeba chcieć. Powinniśmy się tego domagać od producentów sprzętu bo lampy są drogie i niepraktyczne. Uważam, że przy obecnym stanie techniki konieczność zapłacenia za dobry wzmacniacz równowartości używanego samochodu to absurd. Wiem, ze jakość kosztuje, ale jeżeli poziom techniki pozwala na ograniczenie tych kosztów to jako klienci powinniśmy się tego domagać
Obrazek Obrazek

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”