Dareios pisze:No i przyznajmy szczerze, wzmacniacze lampowe nie są najlepsze dlatego że sama lampa przewyższa tranzystor tylko dlatego że producenci sprzętu olali tranzystory w górnej półce.
zasadniczo nie masz racji. Tranzystory są robione na niskim poziomie. Kiedyś, lata bodajże 90, produkowane były tranzystory przez fendera czy laneya całkiem dobrej jakości, ale przez stosunkowo krótki okres czasu, tylko dlatego, że lampa rozkręcona do czerwoności zabrzmi o niebo lepiej od tranzystora, choć ciężko uzyskać wtedy na niej clean :D tranzystor da plytkie brzmienie, pogłębi je tylko dobra gitarka. Lampa pokoloruje brzmienie każdej gitarki, no ale w pewnych granicach. Lampiaki trzeba bardziej rozkręcić zeby pokazały pazurki, tranzystorowi z reguły starczy 20% mocy. Ale generalizując, wszystko zależy od gitarzysty