Witam. Sprawa raczej smieszna niz problematyczna :D mianowicie. zakupilem sobie z thomanna kostke od danelectro fab fuzz, dzisiaj podpinam gram wszystko elegancko, jak za 70 zl brzmi zajefajnie, wiec postanowilem dac troche ognia i rozkrecic galy bardziej. dzwiek bardzo elegancki, w pelni spelniajacy moje wymagania od tego sprzetu, jednak gdy stlumilem struny i rozkrecilem pokretla praktycznie na full dostrzeglem dziwne dzwieku wydobywajace sie z mojego wzmaka a mianowicie.... jakies chinskie gadanie :D na poczatku myslalem ze to moze jakis blad, ze cos zle podpiete, ale gdy sie wsluchalem to dzwieki te do zludzenia przypominaly audycje radiowa, troche gadania i muzyczka, taka typowa dla azjatow :D momentami bylo to tak wyrazne ze pewnie gdybym znal ten jezyk moglbym bez problemu zrozumiec spikera.
reasumujac. zupelnie nie przeszkadza mi to w grze, nawet gdy nie gram jest to ciezko slyszalne no chyba ze ostro sie rozkreci pokretla to wtedy bez przeszkod " audycja" wpada w ucho. dla przyblizenia wam sytuacji to wg mnie dzwiek tego " bonusu" to moze jakies 5% tego co wydobywa sie z kostki, reszta to gra.
I teraz ptranie do was. czy to mozliwe ze ona odbiera fale radiowe z drugiego konca swiata tak wyraznie? czy moze jest to swego rodzaju bonus, zart, nie wiem jak to nazwac, ze strony chinskich producentow? :)
