01-02-2013 09:47
Przepraszam za nieobecność, nie było to zależne ode mnie.
Do kwoty, raczej narazie nieustalonej, bo aktualnie tylko się przymierzam, wzmak robiony własnoręczne przez zaufanego mi 'speca' w wzmacniaczach z zawodu elektronik (czy coś takiego), lampka, ale na prawdę bardzo fajnie brzmi, tak ciepło jak na lampę przystało, a i ów spec grywał na nim wiele koncertów i na żywo też nie brzmi najgorzej, jestem zadowolony.
Z tym GV bawie się cały czas i brzmi też całkiem spoko, ale znowu brakuje mi efektu jakiegoś, każdy zna to uczucie jak sprawdza czy rosół jest doprawiony i wydaje się spoko, ale jednak czegoś brakuje, a nie wiecie czego, to jest to...
Ogarniętego mam już zooma, ale będę go miał w połowie lutego, a też nie wiem czego się po nim spodziewać, chociaż słyszałem już jak grał i bardzo mi się podobał.
Doszedłem też do wniosku, że może poczekam aż dostane tego zooma i z GV będę coś kombinował, a teraz może przyda mi się jakaś kaczka, bo w sumie Slash całe życie za vahem się chowa, może to jest to, czego mi potrzeba :)

"Po tym co przeszliśmy, po tych wszystkich zmianach, stresach, narkotykach - udało nam się zyskać pewność, że bez względu na to co się stanie, naprawdę rozumiemy naszą muzykę, że nie jesteśmy jakimś pieprzonym, podrzędnym zespołem grającym pop." Saul Hudson