Witam, który z podanych wzmacniaczy ma najprzyjemniejszy, metalowy clean ?
Który Waszym zdaniem nada się najbardziej do klasykow 80/90s UK rocka (typu Pink Floyd) / US metalu (typu Metallica) ?
- Mg Raven 50w head
- Jet City JCA50w head
- Peavey Valveking 100w head
- Bugera 6262 100w head
Dodam, żę TS'a posiadam żeby dopalić do metalu nieco.
