rokmen23
Posty: 2
Rejestracja: 13-12-2012 20:38

14-12-2012 22:02

Witam, który z podanych wzmacniaczy Wy byście wybrali ? (ładny głęboki clean channel, dobry przester do rocka i po dopaleniu - metalu)
Heady :
- Peavey Valveking
- B-52 AT 100
- Jet City JCA50H / 100H
- Bugera 6260 /333
- H&K TubeMeister 36
- H$K Tube 50/100
- MG Raven

+ Harley Benton 212 vintage

Komba :
- Peavey 6505+ 112
- Peavey 5150 212

Czytałem gdzies ze 6506+ 112 sa lipne bo robią je w chinach i kiepskie głośniki wkładają ?
I nawet jeśli odłączyć głośnik i podłączyć go pod dobra paczkę to i tak jest do kitu, to prawda ?
Z 5150 jest tak samo ?
Ostatnio zmieniony 15-12-2012 10:42 przez rokmen23, łącznie zmieniany 1 raz.

gharalion
Posty: 468
Rejestracja: 14-06-2012 15:08

14-12-2012 22:43

A jaki dokładnie budżet w calości?;>

rokmen23
Posty: 2
Rejestracja: 13-12-2012 20:38

14-12-2012 22:48

2200
sprzet na proby i koncerty glownie (ale do domu tez)
Najbardziej mnie intryguje jak to jest z tymi peavey'ami
6505+ > 6505+ 112
5150 > 5150 212, czy tu już 5150 = 5150 212

Uwielbiam 6505 i 5150, ale miałem małą stycznosc z headami, nie wiem jak te komba ...

Hann
Posty: 357
Rejestracja: 27-03-2012 16:08

15-12-2012 11:35

Bierz Peaveye. Do rocka mogą być za mocne, ale zamiast dopałki kupisz distortion i będzie git lol.

Awatar użytkownika
TopGuitar
Magazyn dla gitarzystów
Posty: 33
Rejestracja: 27-12-2010 12:35

04-01-2013 20:48

<a href="https://topguitar.pl">TopGuitar</a>

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”