Przyszedł czas na wyszukanie comba lampowego by już nie pożyczać na próby. Gram Rocka Bluesa i różne wszystkie podobne klimaty. Potrzebuję mocy która pozwoli się przebić przez perkusję na próbach i zagrać jakieś mniejsze występy :) Myślę że chce wydać do 3000.
Brzmienie : Wymagam przyzwoitego cleanu, a przester... ciężko określić to brzmienie coś w stylu między Pagem a Styczyńskim lecz minimalnie agresywniej ;] Nie zaprzeczam na oferty używek. Wiadomo min. 2 kanały może być korekcja wspólna (lecz świetnie by było w przypadku osobnej) i przymusowo reverb i footswitch .
Jeśli będę potrzebował mięsa do solówek to w ostateczności dopalę.
Mam 3 propozycje :
- Laney VC30 212 (nówka z thomanna bo w PL nie dostanę 212) podoba mi się z próbek jego charakter przesteru, szkoda tylko że wspólna korekcja
- Blackstar Ht40 Club (za ok 2200 wyrwę używkę w dobrym stanie) chyba 1x12 wystarczy
- Marshal TSL Combo 3 kanałowy 2x12 (TSL602) lub 2 kanałowy 1x12
Jaka jest wasza opinia ? Co najlepiej wziąć ? Lepiej 212 czy jednak 112 w zupełności wystarczy ? nie mam samochodu więc cholera 112 troche mobilniejsze
Jakieś propozycje ?
