witam !
dzis na probie z zespolem gralismy jak zwykle nasz material (gram na H&K Switchblade 100 Head), zrobiliśmy przerwe
na papierosa, wyciszyłem gitarę , spaliliśmy i rura na nowo , podglasniam gitare a tu nic...myslalem ze moze kabel padł , pozmienialem kable, dalej nic , podłączyłem także kabel bezpośrednio pod heada/gitara (bo używam efektów wiele) i dalej nic. Nawet gniazdo input nie strzela jak sie kabel wykłada/wkłada. Wszystkie lampy świecą , tak jak powinny , nic sie nie spaliło raczej bo bym czuł , wąchałem. Zmieniałem także głośnik i też to samo..
co to może być?
proszę o opinie fachowca , i gdzie najbliżej w Dolnym Śląsku mogę znaleźć kogoś kto to naprawi za niewielką cenę.
pozdrawiam i z góry dziękuje ! (przepraszam za błędy)
