Witam.
Planuję takie połączenie i tu mam do obeznanych w temacie lepiej odemnie pytanie: Czy trudno będzie wszczepić Ibanezowego wizarda do korpusu strata? Jak to wygląda z kątami na gryfie, i kieszeni korpusu ,wymiarami itd.


ManiekStrat pisze:Cieszę się, że pomogłem:) zawsze jest też opcja oddania strata do lutnika i wypłaszczenia gryfu (ale przy drogich gitarach bym się bał)
vinta9e pisze:Dwudziestoczteroprogowy gryf nie wlezie do strata. Lepiej dorobić nowy korpus, o ile w ogóle warto.
James_Bond pisze:Trzeba przede wszystkim wyguglować, albo po prostu zmierzyć czy menzura z gryfu ibaneza pokrywa się z fenderowską (647,7mm, to pamiętam akurat ;) jeśli nie -masz problem, do rozwiązania, ale czy opłacalny? musisz sam sobie odpowiedzieć (a takie kwestie jak dziury na wkręty to sprawa drugorzędna).
-czy gryf nie będzie latał na boki?
-jeśli pogłębisz kieszeń- możesz wjechać do miejsca, gdzie zaczyna się przetwornik przy gryfie
-czy grubość podstawy gryfu (ta część, którą się wkręca) będzie adekwatna do tej ze strato itd... kupa niuansików na które niewielu Ci odpowie bez bezpośrednich oględzin, musisz się dobrze zorientować w sytuacji, zdobyć wymiary i wszelkie dane, bo nie zawsze tak jest, że "wykręce se gryf, przykręce drugi i będzie git" :P