Witam :)
Jestem posiadaczem stacka lampowego jet city 20 . Jestem bardzo zadowolony z owego wzmacniacza, bo siedze głównie w klimatach rockowych , producent twierdzi że można higainowe brzmienia kręcić ale dla ciekawskich mówie że to nie prawda. Do rzeczy: boli mnie jedna sprawa nie mam pętli efektów .. pożyczyłem od kumpla kostke digitecha Bad Monkey i brzmi to tragicznie (wpięte gitara-kostka-wzmacniacz). Jak sądzicie jeśli to jest kombo jedno kanałowe dopałki odpadają ? żadna kość nie zabrzmi z tym dobrze ? czy po prostu jeździć z headem po sklepach i kombinować na analogowych kostkach ? Czy to w ogóle nie ma miejsca bytu żeby to zabrzmiało. Nie znam się na efektach , jestem gitarzystą klasycznym i ostatnio dopiero zainwestowałem w zestaw "Gitarzysty Elektrycznego" , co mi możecie poradzić ? z góry dzięęękii :D:D

