26-09-2012 23:26
Jednak marka, bo na moje, to Roland te swoje efekty może sobie w rzyć wsadzić. Tam ich miejsce.
Benton Kwassa na mojej Vendeccie miażdżył. Trochę dużo basu było, ale on ciśnie na stracie, ustawił pod siebie tak żeby zrównoważyć brzmienie singli. Rammstein brzmiał dobrze, mocna ściana dźwięku - nie jest to co prawda wielka, mocna, rycząca lampa, ale jednak kawał dobrego wzmacniacza. Nawet na singlach da się zabrzmieć mocno, potwierdzam.
Roland zaś totalnie do mnie nie przemawia - mogliby robić dobre wzmacniacze bez syfów.. choć nie, robili. Ale mogliby dla odmiany je sprzedawać, miałoby to wzięcie.
A HB faktycznie jest tańszy, bo ma napis mało znanej marki i mało zachęcającą aparycję.


Bill Lawrence l500-xlb, Krank DM DIY