30-09-2012 12:32
a gdzie chcesz grać? w domu czy na próbach/koncertach?
Ja mam Valvestate'a VS100 (jeden głośnik) i do domu jest zdecydowanie za głośny (volume 2 to już za dużo), natomiast próby, malutkie koncerty - miodzio. Ale ma jeden minus, jeśli brać pod uwagę granie na koncertach - jeden głośnik. Nawet nie chodzi o głośność, ale wiadomo, że ma to pewien wpływ na brzmienie. Z tych co podałeś, do malutkiego koncertowania brałbym bez wątpienia Valvestate 102R bo ma 2 głośniki (możesz go chyba usłyszeć na demówkach Thermit). AVT100 mi odradzali, bo "trochę inna seria". Niby ma jakieś tam dodatkowe wejście na kolumny, ale słyszałem, że tradycyjne VS są lepsze. No i jedyna różnica pomiędzy 8040 i 8080 to moc. Jeden ma 40 a drugi 80 W.
Jednak jakbym miał wybór i kasę, to bym się wymienił na VS100 head i dokupił jakąś rasową 4x12 :)
To są ogólnie wzmaki bardzo fajne: stare Meszugi na nich grały, Sceptic i stare Decapitated też, zresztą nowe Decapitated też na nich grało :) Świetny clean i heavy metalowy przester.