Witajcie! ;)
Szukam comba lub headu (w najbliższym czasie dokupiłbym paczkę) w granicach +/- 1800zł.
W tej chwili jadę na Bossie GT-8 i 30W Mega Ampie i jeśli się uprę to brzmienie jako takie wykrzesam, aczkolwiek to jest cholernie duzo zabawy przy Bossiku. Planuję sprzedac Bossa i wzmaka i dołożyć do tego kasę, którą już mam uzbieraną. Wyjdzie tego w granicach 1500-(max)2000zł (tak, wiem że dość duży rozrzut ale wszystko zależy od pieniędzy które mam i które mi dojdą w najbliższym czasie). Za tą kasę chciałbym kupić sobię raczej UŻYWANY (wiadomo, oszczędność kasy i można wyhaczyć porządny sprzet ;) ) Headzik (i niedługo potem dozbierać trochę i kupić kolumny) lub dobre combo.
Gram klimaty typu: Ozzy, BLS, Metallica, Megadeth, często Gn'R i dla przyjemnosci AC/DC.
Sprzęt będzie mi potrzebny na małe koncerty(może z czasem większe ^^) i próby, lecz też często będę grał na nim w domu ;)
Zastanawiałem się nad lampowym headem/combem ale wiem, żeby porządnie brzmiała musi być rozkręcona (raczej odpada domowe zacisze ale za to koncerty jak najbardziej) bo chcę jakiejś odmiany przy obecnym tranzystorze Mega Ampa.
Zastanawiałem się nad
- używanym Marshallem MA 50H / MA 100H (są na allegro) - na jutjubie brzmią dość interesująco ;) tak myślę ;)
- używanym Peaveyem ValveKingkiem VK100 H (również jest na alle.) - na yt tez jest jedna bardzo ciekawa próbka ;)
kieruję pytanie do bardziej doświadczonych grajków: na co Wy byście poszli? nadałby się ten Marszałek/Pewej? Polecilibyście coś lepszego w tych granicach? (comba/heady) ;)
Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź!
