Przykładowo facet w Riff-ie mi polecił tego Blackstar-a
http://www.thomann.de/pl/blackstar_ht212_cabinet.htmJak stwierdził jest on praktycznie identyczny jak dedykowany od Labogi, ale ile w tym prawdy.... pojęcia nie mam ;d
Z kolei widziałem pozaytywne opinie o tym Harleyu Bentonie
http://www.thomann.de/pl/harley_benton_g212_vintage.htmJednak zastanawiam się też np. nad tym Fenderem:
http://www.thomann.de/pl/fender_bandmaster_212_vm.htm Ale nie wiem czy dobrze myśle, zależy mi w większości na clean-ie i crunch-u ;)
Tak wogóle zadam pewnie okropnie laickie pytanie, ale czym wogóle te paczki (oprócz design-u) się różnia?... Jakby nie patrzeć to wszystkie "jadą" na Celestionach, ja jedynie widzę różnicę w wykonaniu (kszatłt, wielkość, skleika itd.)
Ogólnie w sprawie kolumn jestem laikiem, więc prosiłbym o spokojne podejście do mojego pytania, bo pewnie jest dośyć głupie... ^^