Witajcie.
Ostatnio byłem w muzycznym, patrzyłem sobie wzmacniacze. No oczywiście napaliłem się na Marshalla, ale wiadomo - cena nie taka. No i sprzedawca pokazał mi magiczne urządzonko - VOX amPlug. Koszt - 170zł. No i szanowny pan podłączył mi gitarke (Epiphone Les Paul II), wpiął VOX amPlug'a (nie pamiętam, bodajże wersję Joe Satriani), do tego słuchawki i.. I się zdziwiłem. To naprawdę brzmiało.. I to naprawdę ciekawie. Mogłem ustawić delay itp. No ale mam teraz dylemat - grał VOX, czy Epiphone, a może oba? Nie ukrywam, że mam słabą gitarę (Encore), a piec jeszcze gorszy.. No i obawiam się, że kupię takie cudeńko za 170zł i.. i kicha, bo brzmieć będzie jak.. jak mój "piec". Czyli prawie wcale. I mam pytanie : Próbował ktoś tego? Warto się tym zainteresować? Jakieś opinie? Czy zastąpi to piecyk do domowego grania? Budżet mam skromny.. W sam raz na tego VOX'a.. Tylko nie wiem czy to nie będzie wyrzucanie pieniędzy w błoto.. Co o tym sądzicie?






