Witam wszystkich!
Głównym celem, dla którego stworzyłem ten temat jest odgadnięcie jaki komponent ze sprzętu pewnego gościa z YT jest odpowiedzialny za brzmienie, jakie uzyskał. Na początek lista sprzętu, z jakiego korzysta:
- preamp Mesa Boogie Triaxis
- końcówka mocy Mesa Boogie Simul Class 2:90
- procesor dźwięków TC Electronic G-Major
- kompresor/noise gate DBX 166A
- mikrofon Shure SM57
- kolumna Mesa Boogie 1x12 z głośnikiem Celestion C90 Black Shadow
- Ibanez Tube Screamer TS-9
Ze sprzętu, który ma wpływ na brzmienie to chyba tylę. Oto główny przykład, którym się posłużę:
http://www.youtube.com/watch?v=h6qYJBGNlv0
A więc chodzi o tę "soczystość" tego brzmienia. Bardzo trudno to opisać. To jest taki charakterystyczny "pazur" jakiego nigdzie indziej nie słyszałem. Mam nadzieję, że choć część usłyszy o co mi chodzi.
Teraz próbka dźwięku zgrana przez inną osobę z tego samego zestawu preamp+ końcówka mocy (triaxis i 2:90):
http://www.youtube.com/watch?v=hilYtSjWIp0
Tego "czegoś" tutaj nie ma. Od razu uprzedzam pytanie i na nie odpowiadam- nie to nie jest kwestia gitary. Na jego kanale jest mnóstwo filmików na których gra na najprzeróżniejszych gitarach (włącznie z takim crapem jak RG 320 FM) a pomimo tego wszędzie słychać tę "soczystość". Jeśli ktoś chce posłuchać więcej przykładów na innych gitarach odsyłam do jego profilu YT:
http://www.youtube.com/user/gustavoguerracovers
Na koniec ciekawostka- był kiedyś jego filmik na którym wpina multiefekt Zoom 505 II (piece of shit) do reszty sprzętu, wybiera jakiś tam przester i gra utwór, a pomimo to ta "soczystość" została zachowana. To moim zdaniem eliminowałoby preamp (triaxis) jako winowajcę takiego brzmienia.
Sam posiadam kolumnę z głośnikiem C90 Black Shadow i czegoś takiego nie mogę otrzymać więc głośnik też chyba eliminujemy.
Jakieś pomysły? Zapraszam do dyskusji ;)




