Awatar użytkownika
murek92
Posty: 9
Rejestracja: 07-11-2008 14:46

14-12-2010 13:10

Witam. Przymierzam się do zakupu wzmacniacza. Już od dłuższego czasu śledzę forum, żeby być w miarę na bieżąco. Pierwszym moim typem był Vox Pathfinder 15r. Świetne opinie, nie miałem okazji ograć, ale miałem szczęści usłyszeć go w akcji. Clean wyśmienity, jednak przester kuleje, no i pierwszym problemem jest to że zbytnio kasy na dopalenie go nie mam :( Drugim typem, tym na który już można powiedzieć się zdecydowałem jest właśnie Fender Mustang I. Naczytałem się multum pozytywów na jego temat, nie tylko na tym forum, więc postanowiłem przeanalizować te negatywne opinie, które niestety? też się pojawiały :P Po wstępnej analizie wszystkie mnw. brzmią tak: "cyfra".
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć dokładnie w czym cyfra jest tak dużo gorsza od tranzystora, przy moich założeniach:
-nauka gry - w domu, granie dla przyjemności, żadnych prób, występów itp.
-jak najlepsza jakość przy niegłośnym graniu + możliwie szeroki zakres efektów, żeby zminimalizować koszty
-mile widziana możliwość nagrania czegoś amatorsko "z pieca :D"
-pod wszystkie rodzaje szeroko pojętej muzyki rockowej :P (od ballad po coś ciężkiego)

Kolejną sprawą jest to, że na razie używam Guitar Riga :oops: . Mustang jak wiadomo jest cyfrowy. Czy nie okaże się że ten wzmacniacz to to samo co guitar rig tylko działający samodzielnie ? Chodzi mi tu o jakość dźwięku.

Po za tym mile widziane wszystkie opinie na temat tego wzmacniacza.

Seril1
Posty: 6
Rejestracja: 19-10-2010 11:40

14-12-2010 13:42

Po za tym mile widziane wszystkie opinie na temat tego wzmacniacza.

Opinii na temat mustangów masz na tym forum ho ho ho (albo i więcej:D) Uogólniając to dużo osób chwali, inny twierdzą, że brzmi jak muzyczka ze starego Atari:D Także najlepiej sobie ograj i zobaczysz czy Ci będzie pasował.
Co do Vox'a pathfindera to niewiele negatywnych opinii znajdziesz, więc czytając forum to wydawałoby sie lepszym wyborem...ale to zależy co wolisz, tu masz do wyboru "cyfrowe" brzmienie o możliwości robienia cudów z efektami, albo ładniejsze brzmienie, ale bez żadnych efektów.
Możesz ewentualnie poszukać czegoś pośrodku jak np. Roland Cube 20 - minimalistyczna wersja wzmacniacza modelującego, masz kilka efektów, kilka brzmień, ale to też polecam ogranie przed zakupem...
Obrazek + KUSTOM V15

Awatar użytkownika
murek92
Posty: 9
Rejestracja: 07-11-2008 14:46

14-12-2010 13:52

No właśnie średnio mam szansę ograć :( No i doświadczenia zbytnio nie mam (jak mówię dotychczas Guitar Rig:/) dlatego prosiłbym o opinie :P Ktoś na pewno na nim grał, na pewno ktoś jest użytkownikiem :D Nie chciałbym kupić jakiejś pierdziawki, ale też nie chciałbym wydawać fortuny na kostki :P A co do Rolanda to (opierając się nie tylko na tym forum) ludzie twierdzą że to słaby wybór.
Ktoś mi może wytłumaczyć tą różnicę cyfra - tranzystor ? Tylko nie ze strony elektroniki bo wiadomo że budowa jest inna. Bardziej chodzi mi o tą muzyczną stronę :D

Awatar użytkownika
darespl
Posty: 6
Rejestracja: 25-08-2010 15:42

14-12-2010 14:15

Fender Mustang jest to tak samo jak Vox piec tranzystorowy, tylko że z efektami cyfrowymi. Z tą cyfrą chodzi o to że zamiast mieć dźwięk modulowany analogowo, czyli przez różne kostki, normalne lampowe wzmacniacze które nadają charakterystyczne brzmienie, tu masz to modulowane cyfrowo. Różnica jest, ale nie jest taka by odbierać przyjemność z gry. Powiem wręcz że radość z niej ten piec daje bardzo dużo. Jest to sprzęcik do pogrania w domu, na małych próbach czy występikach itp. Ja mam już go z miesiąc i nie żałuję zakupu. Szkoda że nie możesz ograć. Sam byś zobaczył.
Obrazek

Awatar użytkownika
murek92
Posty: 9
Rejestracja: 07-11-2008 14:46

14-12-2010 14:26

No właśnie mam Squiera Affi FAT Strata, czyli HSS, jest do dość uniwersalny układ i przydała by się możliwość "wykręcenia" skrajnie różnych brzmień :D No a co do tego co napisałeś :P Jest w nim opcja wyłączenia efektu? Tzn zagrania na cleanie bezpośrednio z tego pieca :P?

Awatar użytkownika
darespl
Posty: 6
Rejestracja: 25-08-2010 15:42

14-12-2010 15:07

No teoretycznie jest 12 modeli wzmacniaczy z których możesz grać "clean" ale tak na czysto to szczerze mówiąc się nie zastanawiałem. Trzeba by było sprawdzić możliwość skasowania ustawienia. Ale uważam że nie jest to potrzebne bo symulacje Twin Reverba, Voxa chyba AC30 są świetne i miło się gra na nich.
Obrazek

piorekf
Doradca
Posty: 4
Rejestracja: 25-09-2010 01:47

14-12-2010 23:41

Mam dokładnie taki sam komplet jak Ty tzn. Squie Affinity Strat HSS i Fender Mustang I.
Wzmacniacz jest bardzo fajny i zwłaszcza dla początkującego który nie chce wydać zbyt dużo kasy na gitarę+piec+kostki jest świetny. Co do ustawienia clean'a to wzmak nie ma własnego brzmienia. Możesz ustawić dowolny z dwunastu symulowanych wzmacniaczy i wywalić wszystkie efekty. Ja na razie gram głównie właśnie tak na symulacji Vox'a AC30 i Fender'a Princeton. Ślicznie brzmią. :-)
Jedyny zarzut jaki do niego mam to to że na pojedynczych cewkach w tej gitarze warto odkręcić Tone na minimum trzy. Przy mniejszych ustawieniach trochę dźwięk jest zamulony, zbyt bucząco-dudniący, ale to też zależy od wybranego do emulacji pieca i ilości gain'u. Im większy gain tym lepiej się przełączyć na humb'a lub podkręcić tone. Ale to moje wrażenia i może ktoś lubi inaczej.
Ogólnie do domu do ćwiczeń fantastyczny wzmacniacz.
odpowiednik Fender FUSE dla Linuksa - piorekf.org/plug
wątek o programie na forum - Fender Mustang i Linux

lukasz27
Posty: 19
Rejestracja: 28-06-2010 21:02

15-12-2010 10:47

Co do pytania czy będzie brzmiał jak Guitar Rig Soft w komputerze to jednak zawsze baaaaardzo ograniczona podatność na artykulację A biorąc pod uwagę że pewnie grasz na zwykłych głośnikach komputerowych nie monitorach za 3000 :-) i pewnie jeszcze karta zintegrowana To wybór Mustanga na pewno będzie lepszym wyjściem jeśli nie interesuję Cię zabawa w domowe studio i nagrywanie Bo do tego akurat Guitar Rig został stworzony...
Ale trylion symulacji efektów po pewnym czasie się nudzi wiem co mówie... ;-)
Więc skoro ogrywałeś tego czystego od cyfry Pathfindera 15r to z używaną kostką Boss DS 1 (na Allegro za ok 150zł można często wyrwać) będziesz miał świetny clean i klasyczny analogowy przester pod nogą
Tyle że nie pokręcisz sobie aż tak jak w mustangu i nie ponagrywasz się

Awatar użytkownika
krechaSP
Posty: 569
Rejestracja: 04-08-2012 02:46

13-07-2013 12:02

odkopując trochę temat.
głośne to-to ? zrobię nim tyle dźwięku żeby sąsiedzi się wku*wili ?

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”